Tegoroczna zima w Braunwald, niewielkiej górskiej miejscowości w szwajcarskim kantonie Glarus, będzie inna niż poprzednie. Właściciel ośrodka położonego w Alpach, na wysokości 1300 m n.p.m., zdecydował o całkowitym wstrzymaniu oferty dla narciarzy – dotychczasowe trasy zjazdowe nie będą już więcej przygotowywane. Powodem są problemy finansowe, na które nałożyły się coraz mniej śnieżne zimy i gasnące zainteresowanie turystów. To scenariusz, który w przeszłości spotkał też inne europejskie ośrodki narciarskie.
Koniec narciarstwa w Braunwald
Jak informuje szwajcarski nadawca SRF, spółka Sportbahnen Braunwald AG podjęła decyzję o zamknięciu czterech wyciągów wykorzystywanych przez narciarzy. W ostatnim roku firma odnotowała stratę w wysokości około 1,6 mln franków szwajcarskich. Według SRF przed bankructwem uchronił wówczas dodatkowy kredyt wynoszący około 4 mln franków.
Decyzja wywołała sprzeciw części mieszkańców, przedsiębiorców i właścicieli domów wakacyjnych. Obawiają się oni, że brak narciarzy odbije się na hotelach, restauracjach i innych lokalnych firmach. Pod petycją przeciwko zamknięciu podpisało się około 6 tys. osób, jednak podczas sierpniowego zgromadzenia nie udało się zmienić stanowiska władz spółki.
Turyści wciąż mogą odwiedzić Braunwald
Decyzja ośrodka nie oznacza całkowitego zamknięcia Braunwald dla turystów. W sezonie zimowym nadal mają działać kolej gondolowa na Grotzenbüel oraz wyciąg krzesełkowy na Seblengrat, służące między innymi pieszym turystom. Miejscowość chce przyciągać gości zimowymi wędrówkami, trasami na rakiety śnieżne i zjazdami na sankach. Według oficjalnego harmonogramu część kolejek ma kursować od 19 grudnia 2026 roku do 14 marca 2027 roku.
Czytaj też:
Polak pomaga w klinice we Włoszech. „Dzięki temu ludzie czują się pewniej i spokojniej” Czytaj też:
Najwyżej położona stolica w Europie. Nie dolecisz samolotem, o pociągu też zapomnij
