Grupa polskich turystów musiała spędzić w Egipcie dodatkową noc. Powodem była usterka w samolocie polskich linii czarterowych Enter Air, który w czwartek miał ich zabrać z Hurghady do Poznania. Linie poinformowały, że powrót do kraju znacznie się opóźni. Najwyraźniej inna maszyna nie była dostępna i konieczne było wykonanie naprawy na miejscu.
Opóźnienie samolotu Enter Air. Wylot planowany na piątek
„Rejs ENT4006 z Hurghady do Poznania będzie znacznie opóźniony z powodu problemu technicznego wykrytego przed startem. Część zamienna jest już w drodze, a pasażerowie zostali zakwaterowani w hotelu. Wylot planujemy w piątek, 30 października. Przepraszamy za utrudnienia. Bezpieczeństwo pasażerów i załogi jest dla nas zawsze najważniejsze” – poinformowały linie w komunikacie. Z komentarza w serwisie X wynikało, że turyści musieli opuścić samolot i wrócić do terminalu, a mechanicy podejmowali próby naprawy. Ostatecznie samolot zawrócił z drogi startowej.
Zgodnie z rozkładem samolot miał wystartować z Hurghady w czwartek o godz. 11:45 czasu lokalnego, a w Poznaniu wylądować tuż po 14:00 czasu polskiego. Z danych w serwisie Fligthradar wynikało, że wylot zaplanowano na godz. 9:50. Powrót do Polski opóźni się niemal o dobę.
Zderzenie z ptakiem. Naprawa samolotu w Tunezji
Do podobnej sytuacji doszło w niedzielę 11 października. Opóźnienie było niezależne od przewoźnika – przed lądowaniem na lotnisku Enfidha-Hammamet samolot zderzył się z ptakiem. To bardzo niebezpieczna sytuacja, która może prowadzić do poważnych uszkodzeń silnika. Pasażerowie lotu Enter Air 4092 byli zmuszeni czekać na powrót do kraju kilkanaście godzin, a linie zapewniły zakwaterowanie w hotelu. TVP Info informowało, że podróżni dotarli do Polski dopiero w poniedziałek o 1:10 w nocy, czyli z czternastogodzinnym opóźnieniem.
Czytaj też:
Chwile grozy podczas lotu do Portugalii. W samolocie pękła szyba Czytaj też:
Lot na wczasy do Turcji zakończył się 3 godziny drogi od celu. Polaków czekały komplikacje
