Siedział już w samolocie Wizz Air, kiedy odwołano lot. Później było gorzej

Siedział już w samolocie Wizz Air, kiedy odwołano lot. Później było gorzej

Dodano: 
Airbus A321
Airbus A321 Źródło: Shutterstock / Markus Mainka
W ostatnich tygodniach wiele linii lotniczych ma ogromne problemy. Z powodu braków kadrowych odwoływane są kolejne loty. Boleśnie przekonali się o tym pasażerowie linii Wizz Air, którzy zostali wyproszeni z pokładu samolotu lecącego do Włoch.

Z naszą redakcją w ostatnich dniach kontaktuje się wielu pasażerów, którzy opisują historie odwołanych lotów firmy Wizz Air. O dwóch nieudanych próbach powrotu do Polski z Rzymu opowiedział nam pan Sławomir i jego małżonka.

Problem z wylotem na wakacje miał również pan Michał, który 28 czerwca miał rozpocząć wymarzony urlop we włoskim Bergamo. Niestety do Włoch nie udało mu się polecieć ani z Gdańska, ani z Warszawy.

Był już na pokładzie samolotu firmy Wizz Air. Wtedy obsługa odwołała lot

Pan Michał swój urlop miał rozpocząć 28 czerwca. Na lotnisko w Gdańsku przyjechał punktualnie. Na start na pokładzie samolotu czekał przez dwie godziny. Ostatecznie obsługa poinformowała wszystkich pasażerów, że lot się nie odbędzie.

„Po dwóch godzinach czekania w samolocie, załoga stwierdziła, że czas jej pracy dobiega końca i należy opuścić maszynę. Z tego powodu przed okienkiem na lotnisku zrobiło się ogromne zamieszanie. Oczywiście został przyznany mi hotel przez firmę, tylko że pojawiłem się w nim dopiero po godzinie 4, a lot miał odbyć się o godzinie 21. Dlaczego tak późno? Otóż wywieziono nas do hotelu w Szymbarku – 34 km od lotniska” – napisał klient firmy Wizz Air.

Druga próba w Warszawie również zakończona fiaskiem

Nasz czytelnik dodał również, że został mu zaproponowany lot w innym terminie. Na urlop miał polecieć 30 czerwca, ale nie z Gdańska, a z Warszawy. Pan Michał stwierdził, że skoro jego urlop jeszcze trwa, to spróbuje wystartować ze stołecznego lotniska. „Planowany lot do Bergamo miał odbyć się o 18:30, ale już od godziny 18 na tablicy informacyjnej pojawiały się przesunięcia. Najpierw o 30 min, później o godzinę, aż przed godziną 23 lot odwołano” – przyznał.

Pasażerom ponownie zaproponowano nocleg znacznie oddalony od lotniska. „Hotel został załatwiony dobrze po godzinie pierwszej w nocy. Oczywiście transport już we własnym zakresie, bo z tym w Warszawie sobie nie poradzili. Jednak najśmieszniejsze było to, że w stolicy (która hotelami, hostelami stoi) nocleg zapewniono nam w odległości 24 km do lotniska – aż w Józefowie” – dodał nasz czytelnik.

„Chciałem odbyć przygodę życia i przejść trasę wokół Mount Blanc. Niestety z przygody życia nic już nie będzie, ponieważ mój urlop nie uwzględnił problemów Wizz Air” – dodał pan Michał.

Wizz Air o odwołanym locie do Bergamo

O komentarz do sprawy odwołanych lotów poprosiliśmy firmę Wizz Air. Poniżej zamieszczamy treść oświadczenia linii lotniczych.

„Bardzo nam przykro, że wielu naszych pasażerów doświadcza obecnie opóźnień, a w niektórych przypadkach odwołań lotów. W całej branży zarówno Wizz Air, jak i każda inna linia lotnicza, dokłada starań, aby pomóc jak największej liczbie pasażerów dotrzeć do miejsc docelowych na czas bądź z minimalnym opóźnieniem. Jednak oprócz problemów powodujących niestabilność operacyjną w całej branży turystycznej, istnieje powszechny niedobór personelu, w szczególności w zakresie kontroli ruchu lotniczego, operacji naziemnych i obsługi bagażu czy kontroli bezpieczeństwa”.

„Chociaż każde odwołanie lotu jest godne ubolewania, zdecydowana większość naszych rejsów odbywa się zgodnie z planem i ponad 100 000 pasażerów dociera do miejsc docelowych każdego dnia. Chcielibyśmy jeszcze raz szczerze przeprosić tych klientów, których plany podróży zostały naruszone, ponieważ rozumiemy, jak bardzo są rozczarowani, zwłaszcza teraz, gdy tak wiele osób chce i zasługuje na ponowne podróżowanie po świecie. Próbujemy robić co w naszej mocy, aby zaoferować pasażerom szereg opcji, by mogli podróżować, w tym alternatywne loty z Wizz Air, pełny zwrot pieniędzy lub 120% kredytu na konto WIZZ (obydwa zamierzamy przetworzyć w ciągu tygodnia)”.

Czytaj też:
Wybierasz się na wakacje do Włoch? Uważaj na zwykłe „ciao”

Źródło: WPROST.pl
 0

Czytaj także