To koniec ery tanich lotów? Podróże mają stać się luksusem dla nielicznych

To koniec ery tanich lotów? Podróże mają stać się luksusem dla nielicznych

Dodano: 
Wizz Air
Wizz Air Źródło: WPROST.pl / Klaudia Zawistowska
Ostatnie lata nie były łatwe dla miłośników podróżowania. Najpierw na drodze stanęła im pandemia koronawirusa. Kiedy sytuacja się unormowała, pojawiła się inflacja i fala odwołanych lotów. Okazuje się jednak, że może to być dopiero początek końca taniego latania.

Tanie podróżowanie w ostatnich latach podbiło serca turystów na całym świecie. Dzięki pojawieniu się budżetowych linii lotniczych, a także bogatej siatce połączeń, zwiedzanie kolejnych krajów było łatwiejsze niż kiedykolwiek wcześniej. Niestety te czasy właśnie dobiegają końca za sprawą linii lotniczych, które regularnie podnoszą ceny biletów.

Koniec taniego latania. Tak linie lotnicze obciążają kosztami pasażerów

O tym, że era taniego latania dobiega końca, przed tygodniem informował szef linii Ryanair Michael O'Leary. Stwierdził on, że z powodu rosnących cen paliwa, a także koniecznoci zatrudniania dodatkowego personelu, w najbliższym czasie średnia cena biletów wzrośnie o 10 proc. To jednak nie koniec, ponieważ zdaniem dyrektora tanich linii lotniczych promocje na loty za jedno lub dziesięć euro na długo zniknął z rynku.

Ceny biletów podnosi jednak nie tylko Ryanair. Specjalną „zieloną taryfę” uruchomiły już Lufthansa, Swiss, Brussels Airlines i Austrian Airlines. Z informacji podanych przez „Rzeczpospolitą” wiemy, że polega ona na obciążaniu pasażerów opłatami za emisję dwutlenku węgla generowaną podczas przelotu. Jeszcze dalej posunęły się amerykańskie linie Breeze Airways, które do każdego biletu doliczają tzw. dopłatę na rozwój technologiczny. Ta nie jest mała, ponieważ wynosi aż 27 dolarów.

Podwyżka cen biletów może mieć poważne konsekwencje. Koniec taniego podróżowania?

Zdaniem analityków z GlobalData, takie działania linii lotniczych mają na celu zrekompensowanie strat wywołanych pandemią koronawirusa, a także pokrycie kosztów zatrudnienia dodatkowego personelu. Niestety w perspektywie długoterminowej będzie to miało bardzo negatywne skutki dla całego sektora podróżniczego.

– Dojdzie teraz do wielkiej zmiany na rynku lotniczym. Kiedyś to takie linie jak właśnie Ryanair, oferując niskie ceny biletów, nauczyły konsumentów, że mogą podróżować, nie rujnując budżetów. Teraz ceny biletów poszły w górę razem z ogólnym wzrostem kosztów życia i wiele osób zrezygnuje z podróży – mówił cytowany przez „Rzeczpospolitą” Benedict Bradley, analityk w GlobalData.

Inny przedstawiciel GlobalData uważa, że osoby, które nadal będzie stać na podróżowanie, będą to robić na innych zasadach. Zamiast kilku weekendowych wypadów, będą wyjeżdżać raz, ale na dłużej. Dodatkowo będą to loty w znacznie dalsze regiony świata niż dotychczas.

Czytaj też:
Wakacje jesienią? Listę najlepszych kierunków zdominowały trzy kraje

Opracowała:
Źródło: Rzeczpospolita
 0

Czytaj także