To miał być wymarzony urlop w Grecji. „Każda noc w tym miejscu była męczarnią”

To miał być wymarzony urlop w Grecji. „Każda noc w tym miejscu była męczarnią”

Dodano: 1
Plaża
Plaża Źródło: WPROST.pl
Urlop w Grecji to marzenie wielu osób. Rajskie plaże, piękna pogoda i wyżywienie all inclusive to idealne warunki do odpoczynku po ciężkiej pracy. Niestety czasami rajskie wakacje zamieniają się w horror. Swój koszmar na Rodos przeżył pan Michał.

Pan Michał wraz z rodzicami i młodszym bratem postanowili spędzić tegoroczne wakacje na wyspie Rodos w Grecji. W ofercie biura TUI znaleźli ciekawą ofertę, która spełniała ich oczekiwania. Grecki sen prysł, kiedy przybyli na miejsce i zamiast butikowego hotelu z basenem i minibarem zobaczyli obskurną melinę i plac budowy.

Wakacje na greckim Rodos zmieniły się w koszmar

„Szukając oferty wakacji na TUI natrafiliśmy na ofertę wycieczki na Rodos do miejscowości Lalysoss. Hotel miał mieć piękny basen i minibar, klimatyzowane pomieszczenia oraz być w nienagannym stanie” – napisał pan Michał w wiadomości przesłanej redakcji Wirtualnej Polski. Po przyjeździe na Rodos okazało się, że hotel ma niewiele wspólnego z tym, co znajdowało się w ogłoszeniu biura podróży.

„Zobaczyliśmy obskurny budynek, a część basenowa z minibarem była w totalnym remoncie” – pisał rozczarowany wczasowicz. To jednak nie był koniec. W dwóch pokojach, które zarezerwowała rodzina, były karaluchy i wiele innych rodzajów robactwa. Problemem okazała się również klimatyzacja. Zgodnie z ofertą miała ona być dostępna za darmo. Po przybyciu na miejsce okazało się, że turyści muszą za nią dodatkowo zapłacić 7 euro od pokoju dziennie.

„Pokoje były w bardzo złym stanie. Z kratki podłogowej w toalecie wydobywała się piana. W pokoju było sporo karaluchów i innych robaków. Nasze wakacje zamieniły się w koszmar, każda noc w tym miejscu była męczarnią” – opisywał rozczarowany wczasowicz.

Czytaj też:
Chwile grozy w Grecji. Samolot Wizz Air „prześlizgnął się” tuż nad głowami gapiów

TUI zaproponowało rekompensatę

Sprawa złego stanu hotelu została zgłoszona biuru podróży. Niestety w żaden sposób nie poprawiło to sytuacji rodziny. Dlatego po powrocie do kraju od razu złożyli oni reklamację. W odpowiedzi biuro zaproponowało 820 zł odszkodowania, którą pan Michał odrzucił.

„Reklamację rozpatrzyli ponownie i tym razem zaproponowali kwotę 985 złotych. Naciskali na jak najszybszą odpowiedź. Ta oferta również została przez nas odrzucona” – uzupełnił mężczyzna. Dodał również, że po tym, biuro zasugerowało mu napisanie pisma ze skargą bądź wypełnienie formularza.

Redakcja Wirtualnej Polski poprosiła biuro podróży TUI o komentarz do sprawy. Do momentu publikacji artykułu nie otrzymało odpowiedzi. Na ich stronie internetowej nadal można jednak znaleźć nieaktualną ofertę wyjazdu do opisanego przez pana Michała hotelu na Rodos.

Czytaj też:
Śmierć Polki na Rodos. Kierowca motocykla wjechał w przechodniów

Opracowała:
Źródło: Wirtualna Polska
 1

Czytaj także