Śmiertelny wypadek w Tatrach. Pomimo dobrego wyposażenia, turystka spadła ze szczytu

Śmiertelny wypadek w Tatrach. Pomimo dobrego wyposażenia, turystka spadła ze szczytu

Dodano: 
Śmigłowiec TOPR w Tatrach, zdjęcie ilustracyjne
Śmigłowiec TOPR w Tatrach, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / Dawid K Photography
Tragiczny finał sobotniej wyprawy. Ze szczytu Kościelca w Tatrach Wysokich spadła kobieta.

Do fatalnego w skutkach zdarzenia doszło w sobotni wieczór. – Zostaliśmy zaalarmowani przez osobę, która poszła w góry z turystką. Poinformowała nas ona, że kobieta spadła ze szczytu Kościelca – mówi „Gazecie Krakowskiej” Krzysztof Długopolski, ratownik dyżurny TOPR.

Kobieta spadła na zachodnią stronę, aż do podstawy ściany i zginęła na miejscu. Skierowany na miejsce śmigłowiec sprowadził jej ciało do Zakopanego. Jak podaje „Tygodnik Podhalański”, turystka pośliznęła się, pomimo że była dobrze wyposażona – miała raki i kask.

Kobieta spadła ze szczytu w Tatrach Wysokich. Zginęła na miejscu

Tatrzański Park Narodowy przypomina, że zalegający w wyższych partiach śnieg jest z reguły bardzo mokry i grząski. Mogą występować jednak miejsca, gdzie wciąż utrzymuje się warstwa twardego śniegu szczególnie w godzinach rannych. Należy zachować szczególną ostrożność, ponieważ jest ślisko. Poruszanie się w warunkach zimowych, w wyższych partiach Tatr wymaga dużego doświadczenia w zimowej turystyce górskiej oraz znajomości oceny lokalnego zagrożenia lawinowego i posiadania odpowiedniego sprzętu – raki, czekan, kask, lawinowe ABC wraz z umiejętnością posługiwania się nim.

Na niżej położonych szlakach i drogach dojściowych do schronisk śnieg jest częściowo wytopiony. Na większości szlaków jest mokro i występuje błoto pośniegowe, a szlakami spływa woda. Ponadto, jak przypomniano, w Tatrach obowiązuje zagrożenie lawinowe.

Lawina porwała mężczyznę w Tatrach

Od początku tego roku w Tatrach doszło do wielu wypadków związanych z pojawieniem się lawin. W lutowy weekend masa śniegu zeszła w rejonie wodospadu Siklawa w Dolinie Roztoki i porwała ze sobą narciarza. Mężczyzna miał przy sobie detektor lawinowy, dzięki czemu szybko udało się go namierzyć i odkopać. Następnie został przetransportowany do szpitala w Zakopanem.

Podobna sytuacja miała miejsce w okolicy Rysów. Z popularnego szczytu zeszła lawina, która porwała snowboardzistę. Zatrzymał się on w pobliżu Czarnego Stawu i wezwał pomoc. TOPR przybył na miejsce i uratował turystę.

Czytaj też:
Zamknięto znane schronisko. Planujesz wyjazd? Weź to pod uwagę
Czytaj też:
Takiej atrakcji w Tatrach mało kto się spodziewał. Powstaną nietypowe budki

Opracował:
Źródło: 24tp.pl/Gazeta Krakowska