Nowe połączenie z Polski to hit. Podróż trwa 20 godzin, autobusy są pełne

Nowe połączenie z Polski to hit. Podróż trwa 20 godzin, autobusy są pełne

Dodano: 
Autobus
Autobus Źródło: Shutterstock
Znany przewoźnik Flixbus wprowadził niedawno nowe połączenie do Finlandii. Choć dziś od podróży autokarem częściej wolimy samoloty, okazuje się, że chętnych na wielogodzinną wyprawę nie brakuje.

Finlandia jest marzeniem podróżniczym wielu osób. Zdarza się jednak, że rezygnujemy z tego kierunku ze względu na wysokie ceny biletów lotniczych czy drogie życie na miejscu. Okazuje się, że mimo wszystko zainteresowanych wycieczkami do Skandynawii nie brakuje. Nowe połączenie Flixbusa w to miejsce odniosło wielki sukces.

Flixbusem do Finlandii? Nowe połączenie odnosi sukces

O tym, że Flixbus zamierza uruchomić połączenie do skandynawskiego raju, informowaliśmy już w lipcu tego roku. Wtedy pomysł był świeży i dopiero raczkował, jednak dziś po kilku miesiącach można powiedzieć, że okazał się strzałem w dziesiątkę. Turystów kompletnie nie przeraziło to, że na miejsce jedzie się 20 godzin. Autokary wyruszają z Polski pełne, trasę okrzyknięto nowym hitem.

Szef polskiego oddziału Flixbusa zdradził, że połączenie do Finlandii – choć istnieje na naszym rynku bardzo krótko – jest jednym z chętniej wybieranych przez pasażerów międzynarodowych tras przewoźnika. Czy sytuacja powinna dziwić? Z jednej strony wydaje się, że nie, w końcu mowa o atrakcyjnym dla nas państwie, w którym można m.in. podziwiać zorzę, noce polarne czy cudowną naturę. Z drugiej szokuje fakt, że podróżnym nie przeszkadza tak długa jazda i wybierają ją zamiast lotu.

Samoloty przereklamowane. Do Finlandii chcą jechać autokarem

Samolotem z Warszawy do Finlandii dotrzeć można nawet w godzinę i dziesięć minut – takie połączenia oferuje m.in. LOT. Podobne proponuje tańszy przewoźnik np. Ryanair. Po sprawdzeniu połączenia do Helsinek na najbliższy czas zobaczyliśmy, że zapłacilibyśmy za takie około 617 zł w obie strony. W wielu innych przypadkach koszty sięgają nawet ponad 2 tys. zł. Choć czas podróży może odgrywać tu kluczową rolę, to jak widać, konkurencją dla lotów są autokary Flixbus, które dowożą w to samo miejsce tylko dłużej.

Zgodnie z planem wspomniana trasa Flixbusa zaczyna się w Warszawie i przebiega przez Litwę, Łotwę i Estonię, z której podróżni przesiadają się na prom. Jeśli chodzi o samą Finlandię, mamy tu aż dziewięć przystanków m.in. w Helsinkach, Salo, Raisio czy mieście Vaasa. Taka opcja jest świetną alternatywą dla osób, które boją się lub nie mogą latać i tych chcących zaoszczędzić. Choć jedzie się 20 godzin, to bilet do Helsinek można nabyć za 249,99 zł.

Okazuje się, że nie tylko Polacy chętnie wybierają się do Finlandii, ale przede wszystkim Finowie do nas. „Najpopularniejsza relacja na tej trasie to Warszawa-Helsinki. Widać, że Finowie bardzo chcą podróżować do Polski. Odbiór tej trasy w samej Finlandii był nawet taki, że oni przestali czuć się wyspą, którą rzecz jasna nie są” – powiedział w wywiadzie dla „Business Insider” dyrektor zarządzający Flixbusa Michał Leman.

Czytaj też:
FlixBus nie pojedzie na lotnisko w Radomiu. „Linia nieopłacalna”
Czytaj też:
15 kg na plecach i 80 km w pięć dni. Tak wyglądał survival Polki na Islandii

Opracowała:
Źródło: fly4free.pl/Business Insider