Dolina Śmierci odżyła. Niespotykane zjawisko na znanej pustyni

Dolina Śmierci odżyła. Niespotykane zjawisko na znanej pustyni

Dodano: 
Dolina Śmierci
Dolina Śmierci Źródło: Unsplash
Niesamowita atrakcja pojawiła się w znanym parku narodowym i za niedługo zniknie. Powstała dzięki wielkiej powodzi.

Wyjątkowa anomalia czeka na turystów odwiedzających Dolinę Śmierci w Kalifornii. Death Valley to teren pustynny, uważany za najgorętsze miejsce na świecie i najsuchsze w Ameryce Północnej. Ten park narodowy w ciągu kilku ostatnich miesięcy wzbogacił się o jezioro i bujnie kwitnące rośliny.

Jezioro w Dolinie Śmierci

Jak donosi CNN, turyści odwiedzający Park Narodowy Doliny Śmierci mogą być zaskoczeni. Na terenie rezerwatu rozlega się ogromne jezioro, którego na pewno nie było tu jeszcze przed wakacjami. „To bardzo rzadkie i wyjątkowe zjawisko zdarza się nie częściej niż raz na 10 lat” – powiedziała CNN rzeczniczka parku Death Valley Abby Wines. Dotychczas wyschnięta ziemia przekształciła się w zbiorniki wodne, a na odległych obszarach rozkwitły dzikie kwiaty. Obszar równiny, który kiedyś był solniskiem, obecnie stanowi teren ogromnego jeziora.

Według organizacji National Park Service w Badwater Basin na terenie Doliny Śmierci znajduje się „tymczasowe” jezioro o długości kilku kilometrów. Badwater Basin jest najniżej położoną depresją na terenie Stanów Zjednoczonych, zlokalizowaną 86 metrów poniżej poziomu morza. Woda pozostaje w tej niecce już od dwóch miesięcy, stwarzając okazję do zrobienia niecodziennych fotografii skalistych wzgórz odbijających się w tafli wody.

instagram

Jezioro powstało po wielkim huraganie

Powodem niecodziennej aktywności przyrody są potężne opady, które dwa miesiące temu nad Dolinę Śmierci przyniósł huragan Hilary. 20 sierpnia w ciągu zaledwie 24 godzin park został zalany, a liczne podtopienia zablokowały drogi i spowodowały konieczność przeprowadzenia prac porządkowych, które trwały do połowy października. Park w tym czasie pozostawał nieczynny, co było najdłuższym zamknięciem w jego historii. Dzień ataku huraganu pozostaje „najbardziej mokrym” dniem w historii Doliny Śmierci – opady dobowe wyniosły ponad 5 centymetrów, czyli równowartość rocznej średniej dla tego terenu. Deszcz pojawił się nad pustynią niedługo po rekordowych, lipcowych upałach.

Bezpośrednio po katastrofie w wielu miejscach rozległego parku zebrały się wody powodziowe. Niektóre z naturalnych zbiorników zdążyły już wyschnąć, pozostał jednak największy z nich. Według National Park Service, jezioro w Badwater może wyparować w ciągu kolejnych dwóch tygodni. „Trzeba to zobaczyć jak najszybciej” – radzi Wilnes, rzeczniczka parku.

Czytaj też:
Niebezpieczna pogoda w Tatrach. Drzewo spadło na tory kolejki na Gubałówkę
Czytaj też:
Piątka niedźwiedzi przechadza się po centrum miasta. To nagranie podbija sieć

Opracowała:
Źródło: CNN