Rozpoczęty właśnie sezon będzie pierwszym od ponad trzech dekad, w którym narciarze nie będą mogli suszować w ośrodku ON Stożek w Wiśle. Jak przekazalał właściciel centrum narciarskiego w rozmowie z Gazetą Wyborczą, po 35 latach działalności przyszedł czas na odpoczynek i emeryturę. „Ośrodek został wystawiony na sprzedaż. Cena: 2 mln 900 tys. zł. Kupić można cały kompleks z wyciągiem krzesełkowym, talerzykowymi, infrastrukturą gastronomiczną, noclegową i serwisowo-szkoleniową” – czytamy.
Ośrodek narciarski w Wiśle nie działa
Właściel ON Stożek w Wiśle wystawił obiekt na sprzedaż. Jak czytamy na stronie internetowej obiektu, ośrodek nie będzie czynny w sezonie 2025/ 2026. Zamknięta pozostaje także kolej linowa. „To fatalna wiadomość dla narciarzy” – pisze Gazeta Wyborcza i wyjaśnia, że miejsce ma długą i barwną historię. Na nartach jeździło się tu już przed II woją światową, a w 2004 roku to właśnie tutaj powstał pierwszy Wiśle wyciąg krzesełkowy. Wówczas niewielki ośrodek zaczął konkurować nawet ze Szczyrkiem.
Nic dziwnego, że narciarze polubili to miejsce i czekali również na tegoroczne otwarcie sezonu. Nagle, kilka dni temu, właściciel niespodziewanie poinformował o zamknięciu. „Mam za sobą 35 lat zim bez dnia wolnego, czas odpocząć, przejść na emeryturę” – mówiw rozmowie z Gazetą Wyborczą Witold Pruski.
ON Stożek wystawiony na sprzedaż
Ośrodek wraz z wyciągami i zapleczem gastronomicznym i noclegowym można obecnie nabyć za 900 tysięcy złotych. Nie wiadomo jednak w jakim czasie i czy w ogóle uda się znaleźć chętnego. Witold Pruski zapewnia, że jeśli do wiosny nie znajdzie kupca, ponownie uruchomi kolejkę – ON Stożek to miejsce popularne także poza sezonem zimowym. Wtedy z wyciągów korzystają odwiedzający Beskid Śląski turyści piesi i rowerzyści. „Ruch turystyczny w zeszłym roku mieliśmy w zasadzie aż do końca listopada” – dodaje właściciel.
Czytaj też:
Tak Polacy rezerwują kolejkę na stoku. Internauci nie mają litościCzytaj też:
W tym ośrodku narciarskim każdy jeździ za darmo. „Finansowo ma to sens”
