Rozpoczęcie pierwszej tury ferii zimowych już za kilka dni – turyści wciąż mają jednak szansę na zarezerwowanie noclegów w korzystnych cenach. Jak donosi Travelist.pl, najchętniej wybieranym miejscem na urlop pozostają góry, a zaraz za nimi uplasował się Bałtyk. To właśnie tam możemy liczyć na najlepsze oferty, zaczynające się już od 200 złotych za noc. Tańszą alternatywą od stoków narciarskich są też miasta. Średnio pobyt w Łodzi kosztuje od 320 zł, a w Krakowie od 347 zł za noc.
Gdzie na ferie pojadą Polacy?
Nie ma zaskoczeń – podobnie jak rok temu, polskie góry znów wygrały ranking na najpopularniejszy kierunek na ferie zimowe. „Na drugim miejscu plasują się pobyty nad Bałtykiem, które wybiera co trzeci podróżny. Następnie są miasta i miasteczka oraz kierunki nad jeziorami, na które łącznie przypada niemal jedna piąta rezerwacji” – mówi Eliza Maćkiewicz, Head of Commercial w portalu rezerwacyjnym Travelist.pl. Na wybrzeże turystów przyciąga spokój, którego trudno szukać tam w szczycie sezonu, a do miast i miasteczek – atrakcje. W obu przypadkach ważnym czynnikiem są też ceny.
W Kołobrzegu, Mielnie czy Świnoujściu zapłacimy za nocleg niewiele więcej niż 200 złotych za noc. I to w przypadku wyjazdu dla dwójki dorosłych z dzieckiem, do hotelu z co najmniej trzema gwiazdkami i śniadaniem. Tanio jest też w Gdańsku, Sopocie i Ustce – te kierunki mają jednak korzystniejsze oferty na drugą turę ferii, rozpoczynającą się 2 lutego 2025 r.
W górach nie musi być drogo
W tym roku Zakopane notuje jeden z najlepszych sezonów w historii. Nic dziwnego, że ceny w stolicy polskich Tatr nie należą do najniższych. Gdzie warto wybrać się w zamian? Travelist.pl proponuje m.in. Szklarską Porębę, Ustroń i Polanice-Zdrój, gdzie para z dzieckiem spędzi noc w hotelu już od blisko 440 zł.
Polacy coraz częściej będą rezerwować noclegi na ferie z wyprzedzeniem. „Wyjazdy na ferie w górach i nad morzem planujemy dziś średnio na dwa miesiące przed pobytem, ale jeszcze rok temu było to ok. 50 dni. Jako podróżni rozumiemy, że daje to zarówno większy wybór, jak i pozwala na większe oszczędności” – dodaje Eliza Maćkiewicz. Ofert last minute na pewno jednak nie zabraknie – ani teraz, ani w przyszłych latach.
Czytaj też:
Perełka all inclusive na ferie. Podgrzewany basen, plaża i siłowniaCzytaj też:
Dobre warunki narciarskie, ale śnieg zaskoczył turystów. „Są takie telefony”
