Urlop w czasie ferii zimowych powinien być udany. Wie o tym każdy rodzic, których dzieci właśnie mają wolne od szkoły i tych, które swoje tury wolnego mają już za sobą. Okazuje się, że do świetnej zabawy potrzeba czasem wyjątkowych atrakcji. Eksperci zdradzają, co to było w tym sezonie.
Nietypowe prośby Polaków w czasie ferii
Listę nietypowych próśb gości hotelowych wyjeżdżających na ferie zimowe w Polsce przygotował portal Nocowanie.pl. Na te dane powołuje się m.in. radiozet.pl. Jeśli myślicie, że chodzi wyłącznie o standard pokoju czy wyżywienie, jesteście w błędzie, okazuje się, że kluczową rolę odgrywa dostęp do animacji, i to nie byle jakich.
Animacje prowadzone przez wykwalifikowanych animatorów, warsztaty regionalne, tematyczne wieczory inspirowane „Psim Patrolem”, minispa z „pedicure Kopciuszka”, kuligi zakończone ogniskiem – o to często zadawały pytania osoby planujące wyjazd na ferie. Nietrudno wywnioskować, że chodziło głównie o zapewnienie rozrywki dzieciom i ucieczkę od samodzielnego organizowania im wolnego czasu. W wielu przypadkach zaskakiwali byli nawet najbardziej doświadczeni gospodarze, których zdaniem, wymagania gości ciągle rosną.
„Dodatkowe udogodnienia przestają być wyjątkiem, a stają się elementem nowego standardu podróżowania. Wyjazd coraz częściej jest przedłużeniem codziennych nawyków i stylu życia gości” – podsumowywała Agnieszka Rzeszutek z Nocowanie.pl
Liczą się bezpieczeństwo i komfort
Poza kwestiami rozrywkowymi, w 2026 roku wiele rodzin chciało sobie zapewnić jak najbezpieczniejsze warunki wypoczynku. Z raportu Nocowanie.pl wynika, że gospodarzy pytano m.in. o to, czy w pokojach można liczyć na... brak ostrych krawędzi.
Wielkim atutem są też drobne szczegóły, jak to, że hotelarze zapewnią gościom wcześniejsze śniadanie, by mogli zdążyć na pierwszy wyjazd wyciągu czy zarezerwują za nich instruktora na stoku. Pytano m.in. o zniżki na skipassy, suszarnie na sprzęt narciarski, bezpłatną przechowalnię bagażu i wystrój pokoi.
Nie mniej ważne okazywały się kwestie wyżywienia. Padały prośby m.in. o: „śniadanie składające się wyłącznie z produktów w jednym kolorze, codziennie świeżo obieraną marchewkę podawaną tylko w słupku, jajka przygotowane w ściśle określonej temperaturze czy dokładnie odmierzoną porcję owsianki dla dziecka – zawsze w tej samej misce”.
Oczekiwania różniły się w zależności od rodzaju gości. Jeśli w okresie zimowym podróżowały jedynie pary, dużą rolę odgrywały strefy relaksacyjne. „W przypadku wyjazdów we dwoje rośnie zainteresowanie apartamentami z prywatnym jacuzzi lub balią dostępną na wyłączność oraz kameralnymi strefami wellness. Goście chętnie dopłacają do kolacji regionalnej w pakiecie, śniadania serwowanego do pokoju czy spersonalizowanego planu zimowych atrakcji” – wylicza serwis.
Co ciekawe, ci, którzy mają zwierzęta, nierzadko chcieli je ze sobą zabrać. Na psach i kotach się nie kończyło. Jedni chcieli przyjechać z wężem i dopytywali o ewentualną dopłatę. Wygląda na to, że Polacy jeszcze nie jednokrotnie zaskoczą gospodarzy obiektów noclegowych, a prowadzenie takich miejsc to coraz większe wyzwanie.
Czytaj też:
Tutaj na narty pojechali Lewandowscy. Nie Włochy i nie AustriaCzytaj też:
Pusto w polskich hotelach. Nie pomogły ferie ani śnieżna zima
