Trzy tysiące lat w dwie godziny. Ta atrakcja wygrywa nawet z piramidami

Trzy tysiące lat w dwie godziny. Ta atrakcja wygrywa nawet z piramidami

Dodano: 
Wielkie Muzeum Egipskie w Kairze
Wielkie Muzeum Egipskie w Kairze Źródło: Shutterstock / hemro
Gdzie turyści kierują pierwsze kroki po przybyciu do Kairu? Okazuje się, że wcale nie są to piramidy.

Zwiedzamy otwarte w listopadzie Wielkie Muzeum Egipskie „Wiem, że trochę biegamy, ale naprawdę mamy wiele do zobaczenia” – przeprasza Hossam Abd El Fattah, archeolog i przewodnik z 30-letnim doświadczeniem. Nawet dla niego wizyta w tym miejscu to spore wyzwanie. Gdybyśmy chcieli postać przy każdym ze stu tysięcy eksponatów choćby i trzydzieści sekund, miesiąc w Kairze by nie wystarczył. My mamy tylko dwie godziny.

Najpierw muzeum, potem Piramidy i Sfinks

Spiczaste wierzchołki piramid zerkają spomiędzy budynków, za każdym razem budząc coraz większe zdumienie. Szukam ich w każdej wąskiej przerwie, w każdej pustej plamie ulicy, by znowu przeżywać ten estetyczny szok. To wyjątkowe szczęście na własne oczy niedowierzać, że te 4500-letnie bryły w jakimś świecie współistnieją z blokiem mieszkalnym zakrytym częściowo reklamą szamponu. Lubię oglądać je z daleka, na tle żyjącego miasta. Gdy jestem już pod samymi piramidami, tak że mogę niemal dotknąć wiekowego wapienia, bardziej zajmuje mnie patrzenie na twarze ludzi patrzących na piramidy. Na ich emocje, od zachwytu po lekkie zaskoczenie.

Wizyty w Kairze nie zaczyna się jednak od Piramid w Gizie. Hossam mówi, że aby uniknąć tłumów, wczesny poranek trzeba spędzić w muzeum, kiedy przyszli goście śpią jeszcze w autobusach jadących z Szarm-el Szejk i Hurghady. Mimo to przed wejściem do ogromnego gmachu już od ósmej ustawiają się długie kolejki.

Turyści przed Piramidami w Gizie

Ramzes II, Donald Trump i Kasia Cichopek

Wielkie Muzeum Egipskie stało się modne jeszcze na długo przed otwarciem. To dość ciekawy przypadek, bo rzadko w mediach, nawet podróżniczych, tak długo głośno jest o jakimkolwiek muzeum (chyba, że je okradną). Muzeum to nie jest słowo, które się szczególnie klika. Tymczasem o GEM (Grand Egyptian Museum) przez ostatnie dwa lata pisało się nadzwyczaj często. Każda informacja o przełożonym otwarciu musiała zostać starannie udokumentowana.

Do uroczystej inauguracji atrakcji, której budowę rozpoczęto w 2002 r. (!) doszło ostatecznie 1 listopada 2025 roku. Na ceremonię nie dotarł zaproszony Donald Trump, ale byli inni światowi przywódcy – król Hiszpanii Filip, prezydent Niemiec Steinmeier, premier Holandii Dick Schoof, prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas i Viktor Orban. Spektakl z orkiestrą, specjalnie na tę okazję skomponowaną ścieżką dźwiękową i pokazem fajerwerków na kilku tysiącach arabskich kanałów w internecie oglądały setki milionów osób. Więcej, niż zazwyczaj galę Oscarów. – Czy przyciągające aurą nowości muzeum niepostrzeżenie stanie się dla turystów, choć na krótką chwilę, bardziej atrakcyjne od piramid? – zastanawiam się patrząc na Kasię Cichopek. Zdjęcie sprzed fasady muzeum jest pierwszym, jakie celebrytka zamieściła na Instagramie podczas niedawnego pobytu w Kairze.

Dziś wszystkie wystawy, łącznie z imponującą kolekcją nienaruszonego grobowca Tutanchamona, mogą już zobaczyć zwykli śmiertelnicy. Wszyscy przed wejściem są dokładnie sprawdzani przez pracowników ochrony, którzy szukają nie tylko wszelkich niebezpiecznych przedmiotów, ale też ukrytego profesjonalnego sprzętu do nagrywania. Po szczęśliwym przekroczeniu bramek na gości w atrium spogląda 11-metrowy Ramzes II. Postać idzie lewą nogą do przodu i patrzy przed siebie, co oznacza, że posąg wykonano za jego życia. Wielki granitowy blok składa niemą obietnicę, że wszystko, co zobaczymy dalej, będzie równie monumentalne.

Kolejka do Grand Egyptian Museum; Ramzes II

To pierwszy eksponat, jaki tu przywieziono. Najpotężniejszy faraon w historii Egiptu, ojciec co najmniej stu synów, został przetransportowany do muzeum z jednego z placów w Kairze. 3200-letni posąg odkryty w Memfis stał przed dworcem kolejowym przez blisko pół wieku, narażony na postępujące zniszczenia. Zanim zdecydowano się na transport figury, z sukcesem przeprowadzono test na obiekcie o podobnej wadze i rozmiarze. Niezwykła droga oryginalnego, 80-tonowego faraona na specjalnie zaprojektowanej, tłumiącej drgania platformie, była transmitowana przez telewizję.

3 tysiące lat cywilizacji w 2 godziny

W największych muzeach świata (British w Londynie, Luwrze w Paryżu) podczas wycieczek zorganizowanych rzadko poświęca się aż dwie godziny tylko jednej cywilizacji. Tu, w Delcie Nilu, gdzie płynie źródło egipskiej historii, chciałoby się jednak wsiąknąć w ten świat na dłużej. Uzupełnić wiedzę, dzięki której późniejsza wizyta w Gizie czy w Doline Królów staje się doświadczeniem pełniejszym.

Hossam raz oprowadzał po Wielkim Muzeum Egipskim grupę turystów w dwóch kilkugodzinnych blokach, przez dwa dni, ale i tak udało mi się dotrzeć do wszystkich zaplanowanych punktów. Jak opowiedzieć o jednej z najpotężniejszych i najlepiej udokumentowanych cywilizacji starożytności mając tak mało czasu? – zdaję mi się czytać w jego spojrzeniu, gdy biegamy od jednego artefaktu do drugiego, od dynastii do dynastii. Każda sala przeznaczona dla konkretnej epoki składa się dodatkowo z trzech sekcji tematycznych, poświęconych religii, społeczeństwu i władzy królewskiej.

Część eksponatów podziwiamy stojąc na ruchomych taśmach przesuwających się wzdłuż Wielkich Schodów. Ten łączący wszystkie piętra i wszystkie epoki korytarz jest jednocześnie ogromną galerią i jednym z najpiękniejszych miejsc w całym muzeum. Na szóstym, najwyższym piętrze znajduje się wielkie okno z widokiem na położone kilometr dalej piramidy Cheopsa, Chefrena i Mykerinosa. W przyszłości pomiędzy nimi a muzeum ma powstać deptak.

Łódź Solarna Cheopsa; fragment Wielkich Schodów

Największy skarb Wielkiego Muzeum Egipskiego

Howard Carter odnalazł grób Tutanchamona po pięciu latach poszukiwań, gdy nad misją wisiało widmo braku funduszy na kolejny rok. W Dolinie Królów, w miejscu niemal całkowicie zasypanym gruzem, odkryto wówczas ponad pięć tysięcy artefaktów: od tronów, mebli i przedmiotów codziennego użytku po rydwany, biżuterię oraz słynną złotą maskę faraona. Aby dostać się do mumii Tutanchamona (spoczywającej dziś w Dolinie Królów), archeolodzy musieli otworzyć cztery kaplice, sarkofag i trzy trumny. Ze środka zachowały się nawet ususzone bukiety kwiatów.

W Grand Egyptian Museum po raz pierwszy w historii zaprezentowano wszystkie te skarby. Dziś przed złotą maską Tutanchamona w zawiniętej w ślimaka kolejce kumuluje się cały tłum. To sala niezwykła, w której dobra należące do władcy układają się jak matrioszki, od najmniejszego do największego elementu.

Maska Tutanchamona; kwiaty z grobowca

Znajdź swoją ulubioną historię

Turyści krążą także wokół posągu Hatchepsut. Damskie rysy twarzy i silny męski tors sprawiają, że zaciekawieni zatrzymują się tu na dłużej. Władczyni z XVIII dynastii nie mogła zostać królem, więc przyjęła męską postać i jako mężczyzna rządziła przez dwadzieścia dwa lata. Zaskakująco pusto jest za to przy 4600-letniej Łodzi Solarnej Cheopsa – może dlatego, że ta część muzeum znajduje się w innym budynku i nie wszyscy zdążyli ją jeszcze znaleźć. Długa na 45-metrów cedrowa konstrukcja miała pomóc faraonowi w żegludze po życiu. Niebieski kolor nieba zwiastował bowiem, że władca po śmierci będzie musiał przepłynąć wodę. Budowa łodzi była więc naturalną konsekwencją. Podobnie jak umieszczenie podniebnej barki tuż obok piramidy, skąd miała wędrować dusza króla.

Wielkie Muzeum Egipskie jest około dwa razy większe niż Stare Muzeum w Kairze pod względem zbiorów i ponad cztery razy większe pod względem powierzchni. Ma pół miliona metrów kwadratowych, na których można przyjrzeć się trzydziestu dynastiom faraonów, co przekłada się na portrety kilkuset królów i (nielicznych) królowych. Przepisu na idealny sposób na zwiedzanie tego miejsca nie ma i chyba w tym przytłaczającym ogromnie tkwi jego fenomen. Jeśli więc w muzeum nie możecie spędzić całego miesiąca ani nawet całego dnia, warto skupić swoją uwagę na wybranych szczegółach. Na ciekawych historiach, które pomimo upływu wieków dalej wywołują emocje. Ja patrząc na wschód słońca już zawsze będę myśleć o skarabeuszach, które turlając kulę gnoju, pomagają bogowi Ra wznosić je nad horyzont.

Wielkie Muzeum Egipskie w Kairze

Wyjazd odbył się na zaproszenie Egyptian Tourism Authority. Organizator nie ingerował w treść publikacji.

Czytaj też:
Monumentalne posągi w Egipcie wróciły. Turyści czekali na to 20 lat
Czytaj też:
Miasteczko idealne. Dlaczego turyści tak chętnie odwiedzają Noto?

Źródło: Wprost