Już wkrótce na lotnisku Haneda w Tokio pojawią się humanoidalne roboty. Nie jako turystyczna atrakcja, a prawdziwi pracownicy obsługi naziemnej, w której niedobór siły roboczej od lat jest poważnym problemem. Roboty nie będą pobierały wynagrodzenia, jednak wbrew pozorom, nie mogą pracować bez przerwy. Model, który zostanie wykorzystany, potrzebuje ładowania co dwie-trzy godziny. Testy potrwają od maja przez około dwa lata.
Roboty zajmą się bagażami na lotnisku
Wykorzystanie nowych technologii na lotniskach nikogo nie dziwi. W znacznym stopniu zaotomazytowane są przecież nie tylko największe porty na świecie, ale także małe, regionalne lotniska. Wykorzystanie humanoidalnych robotów na taką skalę, jak planuje Tokio, może jednak robić wrażenie. W maju na lotnisku Haneda, które rocznie obsługuje ponad 90 milionów pasażerów, pojawią się nowi pracownicy bagażowi. 130-centymetrowe maszyny o ludzkiej posturze zostały zaprezentowane po razy pierwszy w ubiegłym tygodniu, podczas pokazu dla mediów. Dziennikarze obserwowali m.in. jak jeden z robotów ostrożnie wpychał ładunek na taśmę transportową obok samolotu pasażerskiego Japan Airlines, a następnie machał do niewidocznego kolegi.
Roboty mają być sposobem na załatanie dziury niedoborów kadrowych, szczególnie na stanowiskach wymagających dużego wysiłku fizycznego. Prezes oobsługi naziemnej Japan Airliens, Yoshiteru Suzuki, uważa, że wykorzystanie robotów znacznie zmniejszy też obciążenie obecnych pracowników. „Kluczowe zadania – takie jak zarządzanie bezpieczeństwem – nadal będą wykonywane przez ludzi” – pisze The Guardian.
Testy ruszą w maju
Na razie roboty będą testowane – ten etap ma potrwać od maja aż do 2028 roku. Jeśli projekt okaże się sukcesem, możliwe, że zostaną z nami na stałe.
„Robotyczny” pracownik nie jest jednak pozbawiony wad. Choć za wykonaną pracę nie pobiera pensji, potrzebuje znacznie częstszych przerw od swoich kolegów. „Roboty mogą pracować bez przerwy przez dwie do trzech godzin” – czytamy. W przyszłości, poza obsługą bagaży, mają także m.in. czyścić kabiny samolotów.
Czytaj też:
Połowa samolotów nie odleci. Tutaj turystów czekają utrudnieniaCzytaj też:
Zmiany na polskim lotnisku już za 1,5 miesiąca. Tutaj powoli żegnamy limity płynów
