Już od grudnia 2025 roku nie można korzystać ze ścieżki w koronach nieopodal Jeziora Maltańskiego w Poznaniu. Nadziemna kładka spacerowa z drewna została oddana do użytku w 2020 roku. Szybko stała się jedną z chętniej odwiedzanych atrakcji rekreacyjnych w tej części miasta. Lubili ją nie tylko turyści – Poznaniacy skracali sobie tędy drogę między ulicą Pobiedziską a terenami nad Maltą.
Ścieżka koło Jeziora Maltańskiego. Turyści chcą wrócić
Wyborcza.pl informuje, że na razie teren pozostanie wyłączony z użytku. Winna jest niszczyca płotowa – grzyb, który atakuje drewno.
„Ekspertyza naukowców z Politechniki Poznańskiej jest już gotowa. Dostaliśmy ją w ubiegłym tygodniu i niestety okazuje się, że realizuje się najczarniejszy scenariusz” – mówi Łukasz Polakowski, dyrektor Zakładu Lasów Poznańskich nadzorującego kładkę. Według ekspertów konstrukcja powinna być gruntownie przebudowana, zanim będzie można po niej spacerować.
Agresywny grzyb zaatakował atrakcję
Dlaczego drewno skorodowało tak szybko? „To błędy konstrukcyjne i wykonawcze. Tak naprawdę chodzi o detale konstrukcyjne, które ułatwiły szybkie zawilgocenie budowli i zainfekowanie go przez agresywne grzyby, które powodują szybki rozkład drewna” – tłumaczy dyrektor miejskiej jednostki.
Co dalej z konstrukcją? Trwa analiza dokumentów i rozmowy Zakładu Lasów Państwowych z miejskim skarbnikiem. Koszty rekonstrukcji mogą być wysokie. „Sądzę, że prace, które trzeba będzie wykonać, mogą być dwukrotnie droższe niż pierwsza realizacja inwestycji” – mówi Łukasz Polakowski.
Na publikację zareagowało Miasto Poznań. „Miasto będzie dochodzić swoich praw i odzyskania publicznych pieniędzy wydanych na tę inwestycję” – poinformowano.
Kładka ma 250 metrów długości i 13 metrów wysokości w jej najwyższym punkcie. Jej postawienie kosztowało 4 mln zł. Konstrukcja otrzymała wyróżnienie Towarzystwa Urbanistów Polskich (TUP) jako jedna z najlepiej zagospodarowanych przestrzeni publicznych w Polsce (2021).
Czytaj też:
Najpiękniejsza naturalna atrakcja zamknięta. Turyści nie chcą w to uwierzyć Czytaj też:
Zawaliły się schody przy słynnej polskiej atrakcji. 4 osoby trafiły do szpitala
