Wystarczyła chwila, by skończyło się tragedią. Polak zginął w słynnym kanionie

Wystarczyła chwila, by skończyło się tragedią. Polak zginął w słynnym kanionie

Dodano: 
Kanion Stuðlagil na Islandii
Kanion Stuðlagil na Islandii Źródło: Shutterstock
Wypoczynek w „Krainie lodu i ognia” nie zawsze jest bezpieczny. Nieszczęście podczas wycieczki spotkało jednego z Polaków.

Do tragedii doszło we wschodniej Islandii w kanionie Stuðlagil. Lokalne media donoszą, że w pobliskiej rzece Jökulsá á Brú znaleziono ciało 39-letniego obywatela Polski. W poszukiwania zaangażowało się ponad 100 osób, mimo prób, mężczyzny nie udało się uratować.

Nie żyje Polak. Co stało się w kanionie Stuðlagil?

Kanion Stuðlagil to popularna atrakcja wśród miłośników przyrody i skandynawskich klimatów. Jest jednym ze skarbów , gdzie czekają skalne formacje i dzika przyroda. W okolicy biegnie też kilka malowniczych szlaków i jeden z nich przemierzał turysta z Polski. W pewnym momencie niepostrzeżenie wpadł do lodowcowej rzeki, a jego ciało udało się odnaleźć uwięzione w jednej z podwodnych jaskiń dopiero po wielu godzinach poszukiwań.

Gdy doszło do tragedii, Polak znajdował się na miejscu wraz z grupą innych osób i przewodniczką. Ta natychmiast skomentowała sytuację z wielkim żalem. „Nie mogę powiedzieć, że wczoraj był najlepszy dzień mojego życia. Właśnie dotarłam z moją grupą do nowej platformy widokowej, kiedy usłyszałam krzyki i nawoływania. Potem zobaczyłam mężczyznę w rzece” – napisała w poście w mediach społecznościowych.

facebook

Szybka reakcja nie pomogła

W akcję poszukiwawczą zaangażowani byli policjanci i ratownicy medyczni. Wezwano także śmigłowiec Straży Przybrzeżnej. Pomoc została wezwana natychmiast po upadku. „Od razu zadzwoniłam na numer alarmowy i biegłam wzdłuż brzegu, by informować policję na bieżąco o sytuacji” – zapewniała pani przewodnik. Ostatecznie po raz kolejny okazało się, że człowiek w starciu z lodową rzeką nie ma szans.

O tożsamości ofiary dowiedział się portal Głos Powiatu Średzkiego – okazało się, że to mieszkaniec Środy Wielkopolskiej. Krewni turysty zostali poinformowani o zdarzeniu.

Jak zauważa porta visir.is, okolice kanionu Stuðlagil bywają niebezpieczne, a to nie pierwsza tragedia, do której doszło w tym miejscu. W październiku 2024 roku utonęła tam inna turystka z zagranicy. Jednocześnie miejsce to odwiedza rocznie około 200 tysięcy osób, a na miejscu planowane są inwestycje, które mają zwiększyć bezpieczeństwo zwiedzających.

Czytaj też:
Tajemnicze zaginięcie Polki na Islandii. Służby apelują o pomoc
Czytaj też:
Ten kraj ma wiele zalet i tylko jedną wadę. Polka o życiu na Islandii

Opracowała:
Źródło: Głos Powiatu Średzkiego, visir.is, wiadomosci.radiozet.pl