Jako turyści często chcemy wyjść na kulturalnych, wychowanych, a czasem nawet zależy nam, by nikt nie rozpoznał, że jesteśmy z innego kraju. W tym celu uczymy się języka czy lokalnych tradycji. Okazuje się, że nie zawsze to wystarcza. Oto jak rozpoznają nas Włosi. Jakiś czas temu informacjami na ten temat podzieliła się Elena Oppizzi, koordynatorka LagodiGardaCamping, inicjatywy zrzeszającej kempingi nad Jeziorem Garda.
Tak Włosi rozpoznają Polaków
Nie chodzi o wygląd, a o nawyki, drobne gesty, które są kluczowe, by mieszkańcy Włoch np. kelnerzy domyślili się, że rozmawiają z turystą, a do tego z Polski. Wiele rozgrywa się przy restauracyjnym stole, gdy zamawiamy jedzenie i napoje. Jako że nasze upodobania są zupełnie inne niż te w Rzymie, Wenecji czy Bolonii, zamawianie kawy do obiadu w niczym nam nie przeszkadza – tak samo, jak szukanie czegoś do jedzenia o godzinie 14 – przeszkadza jednak miejscowym, z tego powodu wiedzą, że nikt z nich nie postąpiłby w taki sposób.
Elena Oppizzi zwracała uwagę, że zdradza nas m.in. zamawianie cappuccino w godzinach popołudniowych. „Nikt nie zabroni zamówić go po kolacji, ale kelner może od razu domyślić się, że rozmawia z turystą” – mówiła.
Znaków rozpoznawczych jest więcej
Na samym podejściu do picia kawy się nie kończy. To, co wyróżnia Polaków to także dodawanie parmezanu do dań typu makaron z rybami lub owocami morza czy używanie ketchupu do pizzy. Każda z tych rzeczy uznawana jest przez Włochów za niepotrzebną. Ponadto ich zdaniem takie dodatki odbierają smak kultowym potrawom. Kluczowe bywa też nasze tempo jedzenia, które często jest szybkie i bywa wyłącznie krótką przerwą na zaspokojenie głodu.
Jeśli boicie się, że przez nasze znaki rozpoznawcze jesteśmy niemile widziani, możecie spać spokojnie. Mimo „dziwactw” Włosi postrzegają nas jako gości kulturalnych i dobrze wychowanych. Wiedzieliście, że te proste nawyki aż tak nas demaskują?
Czytaj też:
Disco polo to niejedyny grzech. Te zachowania Polaków za granicą zirytowały internautów Czytaj też:
Nie Hiszpania i nie Chorwacja. Europejski kraj chwali się liczbą turystów z Polski
