Miała być atrakcja, wyszła klapa. „Jak sceneria filmu katastroficznego”

Miała być atrakcja, wyszła klapa. „Jak sceneria filmu katastroficznego”

Dodano: 
Niedoszła polska atrakcja
Niedoszła polska atrakcja Źródło: Shutterstock
Miał być hit przyciągający tłumy, ale przyszło zmierzyć się z rozczarowaniem. Turystom w Częstochowie zostają Jasna Góra czy reprezentacyjny deptak.

Wielkie pomysły na atrakcje turystyczne czasem kończą się fiaskiem. Bywa, że nie pomagają nawet wstępne działania i zainwestowane wcześniej pieniądze. Niegdyś nie udała się m.in. budowa parku rozrywki w Holandii, który, choć ma wiele gotowych i nieużywanych elementów może nigdy nie zostać otwarty. Przykry los spotyka też miejsca w Polsce, jednym z takich jest Park Miniatur Sakralnych „Złota Góra” w Częstochowie.

Park Miniatur Sakralnych w Częstochowie stoi opuszczony

Plan był taki, by turystom zaoferować miniatury sakralnych budowli i posągów z całego świata. Można podejrzewać, że chodziło o stworzenie namiastki wielkich dzieł architektonicznych m.in. dla tych, którzy boją się dalekich podróży lub z różnych powodów nie mogą sobie na nie pozwolić. Realizacja projektu w polskim mieście doszła do skutku i od sierpnia 2011 roku przez jakiś czas można było zwiedzać park. Dość szybko, bo w 2020 roku miejsce zamknięto i później już nikt się o nie nie zatroszczył.

Dziś, choć park stoi opuszczony, tworzy niepowtarzalny klimat, w końcu nie codziennie mamy okazję zobaczyć tak wiele małych perełek w mrocznej aurze. Co ciekawe, mowa o opuszczonym parku miniatur, na miejscu znajdziecie też giganta – największy na świecie pomnik Jana Pawła II, którzy mierzy ponad 14 metrów. Ponadto da się dostrzec makietę Bazyliki św. Piotra, rozpadające się domki, zdewastowany park linowy, kasy, zarośnięte ścieżki i poprzewracane tablice informacyjne.

Tak wygląda niedoszła atrakcja

Od czasu do czasu o opuszczonym miejscu w Częstochowie przypominają twórcy internetowi, w tym miłośnicy urbexów czy podróży. Jedno z nagrań pojawiło się na instagramowym profilu @amazingpolandtrip, gdzie widzimy zniszczone mury, beton, dzikie zarośla. „Jak sceneria filmu katastroficznego” – komentuje autor nagrania.

Na wideo nietrudno zobaczyć okazałe elementy zabudowy, które z precyzją przypominały prawdziwe perełki sakralne, są jednak puste i z roku na rok niszczeją coraz bardziej. Obiekt jest zamknięty i nie nadaje się do zwiedzania, nikt go jednak nie pilnuje. To m.in. brak kontroli przyczynia się do regularnej dewastacji. Obiekt znajdziecie w dzielnicy Zawodzie-Dąbie, w dawnym kamieniołomie na stokach Złotej Góry (281 m n.p.m.).

Czytaj też:
Dawny ośrodek wczasowy w ruinie. Z Warszawy docierało się tam w mgnieniu oka
Czytaj też:
Nazywają go najbrzydszym parkiem rozrywki. Znajduje się tylko 2 godziny od Karpacza

Źródło: Instagram / @amazingpolandtrip