Jednym z często wybieranych przez polskie rodziny kierunków na wakacje jest wyjazd nad Bałtyk. W lipcu pogoda nie dopisywała jednak turystom, którzy właśnie w tym miejscu chcieli spędzić urlop, a lokalni przedsiębiorcy skarżyli się, że licznie odwoływane są rezerwacje. O to, jaki jest sezon urlopowy 2026, została zapytana Małgorzata Gipsiak, ekspertka sieci hoteli Arche.
Pustki nad Bałtykiem to mit? Ekspertka ujawniła dane
– Hotele mają nawet wyższe wskaźniki niż w zeszłym roku. W nadmorskich obiektach mamy obłożenie sięgające 90 proc. W mniej turystycznych miejscach, takich jak np. Podlasie, obłożenie sięga 75 proc. Widać tutaj duży wzrost – mówi dyrektor generalna hotelu Arche Krakowska w rozmowie z portalem RadioZET.pl.
– Coraz więcej osób ceni sobie wysoką jakość czasu spędzanego podczas urlopu. Część turystów może wyjechać na wczasy raz lub dwa razy w roku, przez co są skłonni zapłacić więcej za udogodnienia, dzięki którym będą pewni, że w odpoczną w jakościowy sposób. Szukają przede wszystkim miejsc, które mają bogatą ofertę wewnętrzną, w razie, gdyby np. popsuła się pogoda. Dużym powodzeniem cieszą się obiekty, które posiadają aquaparki czy strefy spa – dodaje ekspertka.
Ceny nad Bałtykiem w górę. „Polska Ibiza” hitem rezerwacji
Małgorzata Gipsiak zaznacza, że ceny faktycznie wzrosły, ale jednocześnie hotelarze mają świadomość tego, że zaporowe stawki mogą sprawić, że turyści wybiorą odpoczynek na kampingu czy za granicą. Co ciekawe, zauważalny jest też trend, że jest coraz więcej rezerwacji dwu- i czterodniowych, a coraz mniej jedno- i dwutygodniowych.
Jeśli chodzi o nadmorskie lokalizacje, to w lipcu na Pomorzu Zachodnim największe wzrosty zainteresowania zostały odnotowane w Mielnie, które jest nazywane „polską Ibizą” ze względu na dużą liczbę atrakcji i bogate życie nocne. – Mielno ma bardzo wysokie obłożenie. Obserwujemy tutaj wyraźny wzrost rok do roku. To zasługa m.in. turystów z zagranicy – ze Skandynawii i Niemiec. Nasza oferta jest tak skonstruowana, aby do nich trafiać – wskazuje ekspertka.
Czytaj też:
Turyści wydają fortunę nad Bałtykiem. Tyle płacą za tydzień wakacji Czytaj też:
Tajemnica paragonów grozy. Tak restauratorzy manipulują cenami nad morzem
