Ten lot linii Ryanair wielu pasażerów zapamięta na długo. W niedzielę w trakcie podróży na Teneryfę Południe z Birmingham doszło do silnych turbulencji na wysokości 35 000 stóp, w czasie gdy obsługa serwowała posiłek.
„Miałem wrażenie, jakbyśmy stracili kontrolę, a potem runęliśmy w dół i wypadliśmy z miejsc. Wyszedłem z tego bez szwanku, ale psychicznie mocno się to na mnie odbiło” – relacjonował jeden z pasażerów w rozmowie z Birmingham Live.
Turbulencje w czasie lotu Ryanair
Piloci podjęli decyzję o zawróceniu do Birmingham. W ciągu 10 minut Boeing zmienił wysokość do 10 000 stóp nad kanałem La Manche. „The Independent” donosi, że zazwyczaj taka wysokość zazwyczaj oznacza problemy z ciśnieniem, choć nic nie wskazuje na to, żeby to one były przyczyną obniżenia wysokości. Podczas powrotu do Birminghma samolot nadał sygnał 7700. Jest to ogólny sygnał alarmowy, którego piloci używają, żeby zawiadomić kontrolerów ruchu lotniczego, że samolot wymaga natychmiastowej pomocy.
Samolot wylądował w Birmingham 90 minut po starcie. Został zaparkowany na odległym stanowisku postojowym. Tam personel medyczny przebadał pasażerów.
„Samolot FR1121 lecący z Birmingham na Teneryfę 28 grudnia wrócił na lotnisko w Birmingham zaraz po starcie z powodu turbulencji” – przekazał krótki komunikat rzecznik prasowy linii. Dodał, że pasażerowie normalnie opuścili samolot i zostali przewiezieni do terminalu. Niewielka liczba osób otrzymała pomoc lekarską, choć nie podano, o ile osób chodziło.
„Mirror” informował, że tuż przed obniżeniem wysokości ktoś z pasażerów miał widzieć przez okno myśliwiec, jednak rzecznik linii nie odnosił się do tych rewelacji.
Lot zastępczy na Teneryfę
Biorąc pod uwagę te okoliczności, pasażerowie nie dotarli na wyspę dużo później, niż planowali. Linia zorganizowała samolot zastępczy, który przyleciał z Leeds/Bradford do Birmingham. Pasażerowie znów wsiedli na pokład i wystartowali w stronę hiszpańskiej wyspy o godz. 21:21. Na wyspę dotarli o godz. 1:25, z ponad sześciogodzinnym opóźnieniem.
Czytaj też:
Koszmarny koniec lotu Ryanair. Jeden z członków załogi uderzył w sufitCzytaj też:
Turbulencje i uderzenie w barierę. Pasażerowie samolotu Ryanair byli przerażeni
