Niedaleko Machu Picchu doszło do czołowego zderzenia pociągów wiozących turystów. W wyniku wypadku zginął maszynista jednego z pojazdów, a kilkadziesiąt osób trafiło do szpitali. Dokładna przyczyna kolizji na razie pozostaje nieznana. „Setki osób nadal przebywają na miejscu zdarzenia, oczekując na ewakuację, którą utrudnia trudny teren wokół miejsca katastrofy” – pisze BBC.
Katastrofa na drodze do Maccu Picchu
We wtorek na torach łączących stację Ollantaytambo z Aguas Calientes, miastem położonym najbliżej starożytnego miasta Inków, zderzyły się dwa pociągi pasażerskie obsługiwane przez przewoźników PeruRail i Inca Rail. Do wypadku doszło na zaledwie 40-kilometrowym odcinku, którego pokonanie koleją zajmuje zazwyczaj około 90 minut.
W wyniku kolizji zginął maszynista jednego z pociągów, a co najmniej 50 osób zostało rannych. Na pokładach na pewno znajdowali się turyści, jednak dokładne narodowości poszkodowanych nie są jeszcze znane. Jak poinformowała ambasada USA, w pociągach znajdowali się m.in. obywatele Stanów Zjednoczonych.
Na miejscu trwa ewakuacja pasażerów. „Stacja kolejowa wygląda jak pole bitwy. Nie ma informacji, ludzie śpią na środku dworca” – pisze w mediach społecznościowych jeden ze świadków zdarzenia.
Trwa ustalanie przyczyn katastrofy
Na razie nie wiadomo, jak dokładnie doszło do katastrofy. „Głęboko żałujemy tego, co się wydarzyło” – napisało w oświadczeniu PeruRail. Przewoźnik zapewnił, że pracownicy natychmiast udzielili pierwszej pomocy maszyniście pociągu, konduktorowi oraz pasażerom biorącym udział w zdarzeniu.
O usługach transportowych na trasie do słynnej peruwiańskiej atrakcji głośno jest od miesięcy. Lokalne społeczności są niezadowolone z przebiegu procesu przetargowego na wykonywanie przejazdów. Z powodu protestów mieszkańców i zatrzymania pociągów, turyści byli wielokrotnie ewakuowywani – również w tym roku.
Czytaj też:
Groźny wypadek w Tatrach. Turystka spadła kilkaset metrów. „Cudowne ocalenie”Czytaj też:
Wypadek autokaru z pielgrzymami. 45 osób zginęło na miejscu
