W turystycznej miejscowości Santa Clara Del Mar w Argentynie doszło do niespodziewanej tragedii.
Lokalny portal Todo Noticias informuje, że 29-letni Yair Emir Manno Núñez zmarł po uderzeniu w skały w Santa Clara del Mar, po tym jak z dużą siłą porwała go wysoka fala. Informację potwierdził szef Obrony Cywilnej Fabián García.
Świadkowie informowali, że morze gwałtownie cofnęło się na chwilę przed jej uderzeniem, a widok opisywali jako „ścianę”, która uderzyła w brzeg, porywając parasole, leżaki i ludzi znajdujących się w pobliżu wody. 35 osób ma lekkie obrażenia, jedna osoba trafiła do szpitala z zawałem.
Śmierć na plaży
„Morze było całkowicie spokojne. W pewnym momencie zobaczyłem coś dziwnego, jakby fala rozbijała się w oddali i coś zbliżającego się do mnie, co mnie porwało. Według mnie fala miała około trzech lub czterech metrów, to było przerażające” – mówił turysta, który przebywał w wodzie z sześcioletnim synem.
„Byłem na plaży. Nie było 5 metrów ani nawet trzech... ale i tak ten dodatkowy metr (wody – red.), który się uniósł, wystarczył, żeby pociągnąć wszystkich. To było niesamowicie szybkie i dziwne” – czytamy w jednym z komentarzy na YouTube. Na nagraniu nie widać tego momentu. „Nigdy nie widziałem czegoś takiego” – powiedział ratownik Maximiliano Preenski,
Meteotsunami. Co to jest?
Meteorolog Marina Fernández powiedziała, że zidentyfikowano je jako meteotsunami – dużą falę, która powstaje w atmosferze na morzu i wywołuje podobny do tsunami efekt, bez wystąpienia trzęsienia ziemi.
Jednak eksperci nie są zgodni. „Nie mamy danych dotyczących meteotsunami o wysokości pięciu metrów w Argentynie. Nie nazwałbym tego gigantyczną falą, jest to zmiana wysokości fal w krótkim okresie czasu” – powiedział Fernando Oreiro, inżynier specjalizujący się w badaniu i prognozowaniu pływów.
Portal Polskiej Akademii Nauk wyjaśnia, że meteotsunami – fale podobne do tsunami są wywoływane przez zakłócenia ciśnienia atmosferycznego związane z gwałtownymi zjawiskami w pogodzie – burzami, szkwałami i frontami sztormowymi. Meteotsunami bywają mylone z wiatrowym spiętrzenie fal (storm surge) lub zjawiskiem sejszy (oscylacje poziomu wody).
Czytaj też:
Tragedia na hiszpańskiej wyspie. Turyści zignorowali ostrzeżenia
