O Chatce Słonecznej słyszeli wtajemniczeni miłośnicy Karkonoszy. Była schronem samoobsługowym, usytuowanym w sercu gór, na wysokości ok. 1260 m n.p.m. w rejonie Karkonoskiego Parku Narodowego. Przez pożar, który wybuchł w niedzielę 15 lutego, około 18 sprawił, nie zostało z niej nic.
Pożar Chatki Słonecznej w Karkonoszach
O sprawie poinformowała Grupa Karkonoska GOPR m.in. za pośrednictwem mediów społecznościowych. Przekazano szczegóły oraz opublikowano zdjęcia z akcji ratunkowej. W pierwszej kolejności w rejon zdarzenia skierowany został zespół z dronem, który miał ocenić skalę pożaru i potencjalne zagrożenie. „Położenie obiektu uniemożliwiało dotarcie pojazdami gaśniczymi na miejsce” – czytamy w komunikacie ratowników.
Ostatecznie strażacy wraz ze sprzętem musieli dotrzeć do celu na skuterach śnieżnych oraz quadem. Poinformowano, że ratownicy i sprzęt zostali przetransportowani na Przełęcz Okraj, skąd od strony czeskiej dojechano w rejon zboczy Skalnego Stołu. Do akcji dołączył również quad czeskiej Horská služba Krkonoše/Czech Mountain Rescue.
Ogień strawił nie tylko chatkę, ale też jej otoczenie. Ostatecznie został ugaszony, a teren zabezpieczono. „Fragment historii idzie w zapomnienie” – skomentował Michał Raźny, ratownik GOPR i przewodnik górski.
Turyści powodem pożaru w chatce?
Po tym, gdy doszło do zdarzenia, wielu internautów ubolewało nad stratą. „Z krajobrazu Karkonoszy znika kolejny historyczny obiekt. Wielka strata”. – czytamy w jednym z komentarzy pod facebookowym postem GOPR. Niektórzy też zastanawiali się, jak do tego doszło.
Odpowiedzi na nurtujące kwestie udzieliła policja. „Okazało się, że turyści wynajęli sobie ten domek, rozpalili w kominku i wyszli na spacer. Ten ogień się rozprzestrzenił i wszystko się spaliło” – mówiła „Gazecie Wyborczej” podinsp. Edyta Bagrowska, oficer prasowa KMP w Jeleniej Górze. Ci sami turyści mieli później wezwać pomoc, a chatkę mieli użytkować legalnie.
Dziś służby apelują o zachowanie szczególnej ostrożności podczas przebywania w terenach leśnych i przypominają, że nawet niewielkie źródło ognia, pozostawione bez nadzoru, może doprowadzić do poważnego zagrożenia.
Turystom przypomina się też, że miejsca, jak chatka, która spłonęła, nie powinny być dziś wykorzystywane, gdyż swoją funkcję pełniły kiedyś np. dla myśliwych. Aktualnie do Słonecznej nie prowadził żaden szlak – by się zatrzymać w obiekcie tego typu, wymagane jest pozwolenie.
W Karkonoszach można znaleźć jeszcze kilka podobnych miejsc. „Chatki niech pozostaną elementem krajobrazu, miejscami wyjątkowymi, pozostałościami po dawnej historii Karkonoszy” – apelował Michał Raźny.
facebookCzytaj też:
Najwyższa darmowa wieża widokowa w polskich górach. Piękne widoki z ponad 30 metrówCzytaj też:
Naturalna atrakcja bezpowrotnie stracona. Przyciągała turystów z całego świata
