O tym, jak łatwo jest zakazić się groźnym wirusem podczas wypoczynku, wiedzą nastolatkowie z Krakowa. Wrócili do Polski z zagranicznej wycieczki i niemal od razu trafili do szpitala. Lekarze zdiagnozowali u nich dengę, infekcyjną chorobę tropikalną wywoływaną przez wirusa dengi. Objawy obejmują gorączkę, ból głowy, mięśni i stawów oraz wysypkę, podobną do tej, która występuje przy odrze. Czy coś grozi innym osobom w okolicy?
Polacy przyjechali z ferii z dengą
Choć wiele osób regularnie podróżuję do egzotycznych krajów i zwykle nie kończy podróży z żadnym zakażeniem, bywa, że chwile beztroski mają nieprzyjemny finał. Poszkodowani nastolatkowie przebywają w krakowskim Szpitalu Specjalistycznym im. św. Jana Pawła II, o czym poinformowali przedstawiciele placówki. Poszkodowane osoby same zgłosiły się na oddział po tym, gdy zauważyły u siebie wysoką gorączkę.
Lekarze, którzy poinformowali o przypadku w Krakowie, uspokajają innych Polaków. „Choroba nie przenosi się z człowieka na człowieka” – czytamy w facebookowym poście szpitala. To ważne, bowiem oznacza, że nawet jeśli mieliśmy kontakt z kimś zakażonym, nic nam nie grozi.
Jak ustrzec się przed dengą na wakacjach?
Denga jest wirusem groźnym, a nie zdiagnozowanym w porę, śmiertelnym. Najłatwiej zarazić się nią w Azji i Afryce, czyli w regionach tropikalnych i subtropikalnych. Regiony o wysokim stopniu ryzyka zakażenia to m.in. Ameryka Łacińska i Karaiby, Indie, Indonezja, Tajlandii, Malezja czy Senegal, Tanzania i Seszele.
W wielu przypadkach wystarczy ugryzienie komara przenoszącego wirusa. Denga jest dla turystów wielką zmorą, zwłaszcza, że specjaliści potwierdzają, że można na nią zachorować kilkukrotnie, a każdy kolejny kontakt z wirusem może być jeszcze groźniejszy.
By zadbać o własne bezpieczeństwo na egzotycznych wakacjach, koniecznie należy używać repelentów do odstraszania owadów oraz nosić odpowiednią odzież z długimi rękawami i nogawkami.
Czytaj też:
Groźny komar na wakacyjnej wyspie. Służby monitorują sytuacjęCzytaj też:
Wystarczyło drapnięcie. Śmierć turystki po podróży do Maroka
