Czeski przewoźnik po nieco ponad miesiącu od zawieszenia krajowych przejazdów w Polsce dał wyraźny sygnał, że myśli o powrocie na nasz rynek. Jak wynika z informacji przekazanych przez Interię i Rynek Kolejowy, RegioJet złożył wnioski rozkładowe do PKP PLK. Nowe trasy miałyby zostać przydzielowe w nowym rocznym rozkładzie jazdy 2026-2027, a więc w grudniu br. Łącznie mowa aż o 35 nowych kursach. Co ciekawe, wśród nich nie znalazł się odcinek z Warszawy do Trójmiasta, gdzie RegioJet jeździł jeszcze w tym roku.
RegioJet chce dać Polsce drugą szansę
W kwietniu czeski przewoźnik kolejowy RegioJet nagle wycofał się z Polski. Tej głośnej decyzji towarzyszyły emocjonalne wypowiedzi szefa firmy. „Polska to piekło. Wszyscy, którzy tam jeździli, ostrzegali mnie przed tym, ale myślałem, że Polacy z pewnością ucieszą się z konkurencji, ponieważ obecnie w transporcie dalekobieżnym monopol ma państwowa spółka PKP, przez co bilety w tym kraju są bardzo drogie” – mówił zawiedziony Radim Jancura.
Konflikt z PKP i brak wystarczającego zainteresowania biletami na niektórych trasach był znakiem, by jak najszybciej zwinąć żagle. Może więc zaskczyć, że na początku czerwca pojawiły się doniesienia o powrocie Czechów, i to jeszcze w tym roku kalendarzowym. „Potwierdzamy, że w ramach prac nad opracowaniem rocznego rozkładu jazdy 2026/27 RegioJet złożył wnioski o przyznanie tras w relacjach krajowych” – powiedziała przedstawicielka PKP PLK, Rusłana Krzemińska, w rozmowie z Rynkiem Kolejowym.
Czeskie pociągi na 35 trasach
Wykaz tras, o które wnioskuje RegioJet, jest naprawdę imponujący. Jak podaje Rynek Kolejowy, Czesi chcą trzech tras na relacji Gliwice – Warszawa Centralna, jednej w relacji Gliwice – Warszawa Gdańska, trzech w relacji Kraków Główny – Warszawa Gdańska, pięciu tras w relacji Poznań Główny – Warszawa Gdańska, jednej trasy w relacji Szczecin Główny – Warszawa Gdańska oraz pęciu tras z Warszawy Gdańskiej do Wrocławia Głównego. Do tego dochodzą trasy w kierunkach przeciwnych. Niemałym zaskoczeniem jest całkowity brak Gdańska, Gdyni i Sopotu.
Teraz PKL opracuje trasy, i jeżeli ostateczne prozycje zostaną zaakceptowane przez RegioJet, od grudnia znowu będziemy jeździć żółtymi pociągami.
Czytaj też:
Najpiękniejsze widoki za 25 złotych. Powraca kultowy pociągCzytaj też:
Kosztuje tyle co Pendolino, a jeździsz miesiąc. Ten wakacyjny bilet będzie hitem
