Makabryczne odkrycie w podwoziu samolotu do Anglii. Wszczęto dochodzenie

Makabryczne odkrycie w podwoziu samolotu do Anglii. Wszczęto dochodzenie

Dodano: 
Samolot Air Arabia w Maroko
Samolot Air Arabia w Maroko Źródło: Shutterstock / Mounir Taha
W samolocie, który przyleciał do Anglii z Maroka, znaleziono ciało. To nie pierwsze takie zdarzenie na lotnisku Gatwick.

W samolocie Air Arabia Maroc, który przyleciał na lotnisko London-Gatwick we wtorek 16 czerwca, znaleziono ciało mężczyzny. Po wylądowaniu maszyny i makabrycznym odkryciu natychmiast wezwano służby, a rzecznik lotniska potwierdził incydent. Nie jest pewne, w którym momencie przed wylotem mężczyźnie udało się wtargnąć do samolotu, takie przypadki tzw. pasażerów na gapę zdarzały się już jednak w przeszłości.

Na lotnisku w Londynie znaleziono ciało mężczyzny

Pracownicy obsługi cargo, który rozpoczęli rozładowywanie samolotu pasażerskiego Air Arabia Maroc po jego przylocie do Londynu, przeżyli szok. Na rejsie o numerze 3O101 z Tangeru znajdował się bowiem jeden dodatkowy pasażer, który ukrył się pod podwoziem. Niestety mężczyzna nie przeżył podróży, co potwierdził rzecznik lotniska w Gatwick. Policja wszczęła dochodzenie w sprawie nieszczęśliwego wypadku i ma ustalić szczegóły, w jaki sposób doszło do wtargnięcia mężczyzny pod pokład samolotu. Do zdarzenia odniosły się też linie lotnicze, które złożyły kondolencje wszystkim, których dotknęła ta tragedia.

Tego dnia (16.06 br.) lot powrotny tanich linii Air Arabia do Maroka został opóźniony.

„Pasażerowie na gapę” to duży problem

Obecność mężczyzny w tym miejscu w samolocie potwierdza, że nie wszystkie środki bezpieczeństwa na lotnisku w Tangerze zostały zachowane. Choć przypadki z przeszłości pokazują, że „pasażerowie na gapę” nie mają zbyt dużych szans na przeżycie takiego lotu, próby zdarzają się regularnie. Jak podaje BBC, tylko na lotnisku Gatwick do podobnego zdarzenia doszło w grudniu 2022 roku. Wtedy pasażer został znaleziony w podwoziu samolotu czarterowego Tui lecącego z Bandżulu, stolicy Gambii.

Część osób decydujących się na taką podróż ginie zaraz przy starcie, podczas chowania podwozia, co stwarza ryzyko zmiażdżenia. Niektórzy nie są w stanie utrzymać się podczas startu i lądowania, giną więc, spadając. Nawet jeśli nieupoważniony pasażer uniknie obrażeń fizycznych, nadal jest narażony na hipotermię i niedotlenienie z powodu ekstremalnie niskich temperatur i niskiego ciśnienia atmosferycznego na dużej wysokości.

Czytaj też:
Turyści nawet o tym nie wiedzieli. „Realne zagrożenie dla samolotów”
Czytaj też:
230 osób utknęło na Islandii. Polacy czekali na lot przez 27 godzin

Opracowała:
Źródło: BBC / thesun.co.uk