Władze Cinque Ferre – pięciu miejscowości na malowniczym odcinku riwiery liguryjskiej we Włoszech podchodzą bardzo poważnie do nowych zasad obowiązujących przewodników.
W Manaroli, pocztówkowym miasteczku wpisanym na listę światowego dziedzictwa UNESCO, przewodnik posiadający wszystkie wymagane certyfikaty został ukarany grzywną za naruszenie regulaminu.
Zasady zwiedzania Cinque Terre dla grup
Lokalne gminy Riomaggiore i Vernazza zdecydowały o zakazie używania przez przewodników megafonów i głośników. Dźwięk, który odbija się od budynków w wąskich uliczkach, był nie do zniesienia dla mieszkańców. Dlatego grupy wycieczkowe liczące więcej niż 10 osób muszą mieć słuchawki, a ich przewodnik – mikrofon, przez który do nich mówi. Doświadczony włoski przewodnik, autor wielu książek o lokalnej historii, towarzyszył ostatnio grupie 21 osób, w tym rodzinie z Indonezji. Twierdził, że nie było to zorganizowane zwiedzanie z opowiadaniem o mieście, a turyści potrzebowali jedynie zorientowania się w terenie.
Ponieważ nie komunikował się z nimi przez krótkofalówkę, otrzymał mandat w wysokości 50 euro. Mężczyzna uznał, że była to nadgorliwość policjanta i kara była dla niego upokarzająca. Dodał, że w tym samym czasie minęła go grupa turystów bez słuchawek i nie spotkało się to z reakcją służb.
Gmina Vernazza karze też za inny irytujący zwyczaj – wprowadzono tam „zakaz postoju pieszego” w wąskich miejscach, jak schody czy zaułki. Ze względów bezpieczeństwa obowiązuje też zakaz robienia selfie przy urwiskach i skałach.
Grzywny dla turystów we Włoszech
Już od 2019 roku w malowniczym regionie obowiązuje zakaz chodzenia w butach z odkrytymi palcami po wyznaczonych szlakach pieszych. Wędrówki w obuwiu nieprzystosowanym do skalistego podłoża regularnie powodowały kontuzje wśród turystów. Za złamanie zakazu w Cinque Ferre można dostać grzywnę w wysokości 2500 euro.
Czytaj też:
Tych 5 miasteczek tworzy barwny szlak. Włoska perła zachwyca turystów Czytaj też:
W klapkach nie wejdziesz. Szykują się kontrole na popularnym szlaku
