„Kto w ostatnich dniach nie był w polskich Tatrach, chyba został sam w domu” – podsumowało nagranie z polskich gór konto Tatry_official. Piękna pogoda przyciągnęła w ostatni weekend tłumy na szlaki. Według „Gazety Krakowskiej” w sobotę tysiące osób ruszyły na popularną trasę z Palenicy Białczańskiej do Morskiego Oka. Gęsto zrobiło się także na usłanej wierzbówką kiprzycą Hali Gąsienicowej. Chętnych nie brakowało na bardziej wymagających trasach – na filmie widać kolejkę do wejścia na Giewont.
Tłumy w Tatrach. Obłożenie sięgało 100 proc.
Zakopiańscy przedsiębiorcy mają powody do radości.
– Tradycyjnie połowa sierpnia to szczyt sezonu turystycznego w Tatrach. Obłożenie hoteli, pensjonatów i popularnych kwater sięga 100 procent. Tłumy turystów są widoczne na tatrzańskich szlakach, zakopiańskich ulicach i drogach dojazdowych. Teraz turystów jest nawet więcej niż podczas ostatniego sylwestra, nawet o 18 procent – mówił PAP Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej.
Ocenił, że tegoroczny sierpniowy weekend może przynieść kolejny rekord frekwencji, choć cały sezon letni nie rozpoczął się dla branży zbyt dobrze. Decydująca była zła pogoda w pierwszej połowie lipca, a od połowy lipca nastąpiło przyspieszenie w rezerwacjach.
Ceny noclegów w Zakopanem
Według Karola Wagnera ceny za nocleg nie wzrosły znacząco. Mediana ceny za pokój dwuosobowy w obiekcie trzygwiazdkowym wynosi obecnie 697 złotych. To tyle samo, ile rok temu i jednocześnie o 8 procent mniej, niż zakładano jeszcze w lipcu.
„To wskazuje, że nie do końca nasi przedsiębiorcy byli pewni sukcesu tego weekendu i obniżyli ceny, co jest sukcesem konsumenta – ocenia przedstawiciel TIG.
Interwencje TOPR. Upały, urazy, wyczerpanie
W trakcie długiego weekendu ratownicy TOPR interweniowali 52 razy. Najwięcej zgłoszeń otrzymali w piątek i w sobotę.
W sobotę przed godz. 6. TOPR otrzymał zgłoszenie o turyście bez oznak życia na szlaku z Morskiego Oka nad Czarny Staw. Turyści znajdujący się w pobliżu rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. W ciągu 19 minut po zgłoszeniu na miejsce dostarczono automatyczny deifbrylator AED. Przed godziną 8 mężczyznę przekazano załodze karetki pogotowia na lądowisku przy zakopiańskim szpitalu. Życia mężczyzny nie udało się jednak uratować.
W sobotę śmigłowcem do szpitala przetransportowano ze Świstowej Czubyt turystkę po zasłabnięciu oraz turystę po zasłabnięciu, z Kobylarzowego Żlebu. Poza tym przy pomocy quadów oraz samochodów ratownicy transportowali turystów do Zakopanego. Pomocy potrzebowały turystki na Boczaniu, Przysłopie Miętusim oraz wiele osób ze schronisk nad Morskim Okiem oraz Hali Gąsienicowej i Ornaku. Noc też była pracowita. Po godzinie 20 z tatrzańskich schronisk przewieziono kilkunastu turystów, z czego aż 10 z drobnymi urazami kończyn oraz objawami wyczerpania ze schroniska nad Morskim Okiem.
Czytaj też:
Taki widok zastali w Tatrach w weekend. Kolejka jak za promocjami Czytaj też:
Gorąco w Tatrach, turyści w szoku. Musiała interweniować policja
