Już w środę, 15 lipca, zakończy się długoletnia historia rutynowych kontroli granicznych pomiędzy Hiszpanią a Gibraltarem. Nowe zasady to wynik porozumienia między Unią Europejską a Wielką Brytanią zawartego w ramach Brexitu. Jak tłumaczy BBC, utrzymanie wspólnej granicy lądowej brytyjskiego terytorium zamorskiego z UE stanowiłoby zbyt duże wyzwanie organizacyjne. Skorzystają na tym mieszkańcy i turyści, którzy nie będą musieli już obawiać się długich kolejek w godzinach szczytu.
Gibraltar znosi kontrole na granicy lądowej z Hiszpanią
To koniec „ostatniego muru” na Starym Kontynencie. Po ponad stu latach kontrole graniczne na granicy lądowej Gibraltar – Hiszpania odejdą w niepamięć. Przysłużył się temu Brexit – sprawa Gibraltaru, brytyjskiego terytorium zamorskiego, była bowiem kluczową kwestią podczas wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Na mocy wypracowanego porozumienia udało się ustalić, że 15 lipca 2026 roku wszystkie rutynowe kontrole w dotychczasowych punktach granicznych zostaną zniesione. Tego dnia Gibraltar oficjalnie stanie się częścią strefy Schengen.
Kontrola granic zewnętrznych nadal będzie obowiązywać, jednak wyłącznie na lotnisku oraz w porcie morskim. Podróżni przybywający do tych miejsc zostaną skontrolowani zarówno przez funkcjonariuszy Gibraltaru, jak i Hiszpanii, przy czym ostateczna decyzja w sprawie wjazdu należy do Hiszpanii.
Nowe prawo oznacza koniec kolejek
Na obszarze Gibraltaru mieszka około 40 tysięcy osób. Zniesienie kontroli granicznych będzie dla nich dużym usprawnieniem w codziennych podróżach. Na nowym prawie skorzystają przede wszystkim ci codziennie dojeżdżający do pracy – dotyczy to nawet 15 tysięcy osób, które do tej pory w porannych i popołudniowych godzinach szczytu wielokrotnie musiały czekać w kolejce do kontroli. Jak podaje BBC, umowa oznacza również, że towary sprzedawane na Gibraltarze będą musiały od tej pory spełniać wymogi UE.
Czytaj też:
Rewolucja na największym lotnisku w Polsce. Zapomnij o buteleczkach 100 ml Czytaj też:
Egipt zapowiada rewolucję na lotniskach. Turystów czekają spore zmiany
