Do zdarzenia doszło w niedzielę na międzynarodowym lotnisku Cincinnati-Northern Kentucky. Samolot transportowy Boeing 777-300ER linii Kalitta Air, który przyleciał do USA z Brukseli, zahaczył ogonem o pas startowy.
Na filmie widać, jak po zetknięciu z pasem spod maszyny wydobywają się iskry. Po wykonaniu manewru odejścia na drugi krąg samolot bezpiecznie wylądował. Załoga nie odniosła obrażeń. Federalna Administracja Lotnictwa Cywilnego (FAA) prowadzi dochodzenie w sprawie tego incydentu.
Dyrektor operacyjny Kalitta Air, Heath Nicholl, potwierdził, że maszyna została wycofana z eksploatacji i zostanie przetransportowana do zakładu linii lotniczych zajmującego się poważnymi naprawami na lotnisku Oscoda–Wurtsmith w stanie Michigan.
Uderzenie ogonem o pas startowy. Przyczyny
Dlaczego dochodzi do takich zdarzeń? Różne badania przeprowadzone przez kilku głównych producentów samolotów doprowadziły do podobnych wniosków dotyczących głównej przyczyny. „Chociaż zdarzenie to występowało zarówno w dzień, jak i w nocy, a także przy dobrej i złej pogodzie, najistotniejszym wspólnym czynnikiem okazało się doświadczenie załogi w obsłudze konkretnego modelu samolotu. Wniosek ten wskazuje na solidne szkolenie załogi jako najważniejszy środek zapobiegawczy” – informuje portal poświęcony bezpieczeństwu lotniczemu Skybrary.
Każde uderzenie ogonem może spowodować znaczne uszkodzenia tylnej części kadłuba samolotu, co może oznaczać kosztowną naprawę.
Incydent na Majorce. Boeing uziemiony
Do podobnego zdarzenia z udziałem samolotu pasażerskiego doszło w czerwcu. Boeing 737-800 linii TUI uderzył ogonem w pas startowy w momencie przyziemienia. Piloci wykonali procedurę odejścia na drugi krąg i wylądowali około 15 minut później. Choć uderzenie było dość silne, to żaden z pasażerów nie odniósł obrażeń.
Czytaj też:
Incydent podczas lądowania we Włoszech. Samolot uderzył w wieżę oświetleniową Czytaj też:
To lądowanie mogło skończyć się tragicznie. Pilot uderzył o pas startowy
