Do groźnego incydentu doszło w miniony weekend 27 czerwca na Majorce. Hiszpańska wyspa, największa w archipelagu Balearów co roku przyciąga Polaków i turystów z innych krajów. Wspomnianego dnia problem miała załoga odlatująca z Dublina w Irlandii linią czarterową TUI Airlines (lot o numerze BY1624). Podczas lądowania z impetem uderzono w pas startowy. Na miejscu natychmiast pojawiły się służby ratunkowe.
Uderzenie samolotu na Majorce
Samolot, który zaliczył wypadek to Boeing 737-800, a do felernego lądowania doszło na lotnisku Palma de Mallorca. W pas lotniska uderzył ogon samolotu w momencie przyziemienia. Po tym natychmiast przerwano manewr, stosując tzw. procedurę odejścia na drugi krąg i zastosowano kolejną próbę około 15 minut później.
W momencie drugiego podejścia do lądowania samolot należący do TUI Airlines był już poważnie uszkodzony. Ostatecznie udało się ustabilizować maszynę, a gdy sytuacja została oceniona jako bezpieczna, wylądowano na równoległym pasie 24R.
Ratownicy czekali na pasie
Służby ratunkowe pojawiły się na lotnisku natychmiast po wylądowaniu samolotu. Mimo że doszło do silnego uderzenia, żaden z pasażerów nie odniósł obrażeń. Wszyscy pasażerowie i załoga bezpiecznie opuścili pokład po schodach mobilnych.
Maszyna pozostała na Majorce, by przejść badania techniczne i inspekcję bezpieczeństwa. Lokalne władze ds. bezpieczeństwa lotniczego wszczęły też śledztwo w celu zbadania przyczyny incydentu. Na podróż powrotną przewoźnik zapewnił samolot zastępczy.
Wstępną analizę zrobił portal airlive.net, na którym czytamy, że częstą przyczyną uderzenia ogonem samolotu o pas startowy jest zbyt duży kąt natarcia albo nagła zmiana prędkości wiatru.
Skutki uderzenia widać na jednym z nagrań opublikowanych w mediach społecznościowych. Na spodzie maszyny pojawiły się zadrapania i uszkodzenia konstrukcyjne kadłuba.
Czytaj też:
Kapitan Boeinga relacjonuje: do Warszawy było bezpiecznie Czytaj też:
Samolot uderzył przy starcie w inną maszynę. Na pokładzie 192 pasażerów
