Najgorsze lotnisko w Europie. Turyści czekali w upale bez wody

Najgorsze lotnisko w Europie. Turyści czekali w upale bez wody

Dodano: 
Tivat Airport w Czarnogórze
Tivat Airport w Czarnogórze Źródło: Shutterstock / Jean-Marc Pierard
Turyści nie mają wątpliwości, które lotnisko w Europie jest najgorsze. W miniony weekend doszło tu do dramatycznych scen.

To już kolejny raz, gdy lotnisko w Czarnogórze pokazało, dlaczego turyści mają o nim tak złe zdanie. W miniony weekend w porcie lotniczym Tivat nad Zatoką Kotorską doszło do szokujących scen z udziałem pasażerów. Na zamieszczonych w internecie nagraniach widać, że do wejścia do lotniska ciągnie się kilometrowa kolejka. „Szczęśliwcy, którzy dostali się do terminala, twierdzili, że było tam duszno i tak tłoczno, że nie było gdzie wcisnąć szpilki” – pisze Fly4free.pl. Wiele lotów zostało przekierowanych lub opóźnionych. Pasażerowie apelują o rozbudowę terminala, który jest zbyt mały, by obsłużyć wszystkich.

Pasażerowie przeżyli koszmar w Czarnogórze

Lotnisko w Tivacie znalazło się pod ostrzałem krytyki po tym, jak pasażerowie zaczęli masowo publikować zdjęcia i nagrania przedstawiające wielogodzinne kolejki oraz tłok podczas odprawy, kontroli bezpieczeństwa i kontroli paszportowej. Zdaniem podróżnych terminal nie radzi sobie z ruchem w szczycie sezonu, a jego przepustowość została przekroczona. W ostatni weekend 25-26 lipca problemy doprowadziły do licznych opóźnień i przekierowań lotów. Powodem było przepełnienie płyty postojowej oraz ograniczona infrastruktura lotniska, które dysponuje tylko jednym pasem startowym i siedmioma stanowiskami postojowymi dla samolotów. Część rejsów skierowano do Tirany, Bari i Podgoricy, a kolejne loty notowały znaczne opóźnienia także w niedzielę i poniedziałek.

Prezes Czarnogórskiego Stowarzyszenia Turystycznego, Žarko Radulović, wezwał władze do podjęcia działań. Szczególnie alarmująca i niebezpieczna jest sytuacja pasażerów, którzy często bez wody muszą czekać godzinami w upale, by w ogóle wejść na lotnisko.

Ten problem trwa od lat

Najbiedniejsze, najbardziej zdezorganizowane, chaotyczne i koszmarne – tymi i innymi epitetami pasażerowie opisują lotnisko w Tivat od lat. I niestety, z roku na rok nie widać żadnej poprawy. „Brakuje mi słów, żeby opisać, przez co właśnie przeszliśmy” – relacjonował jeden z pasażerów w ubiegłym roku, radząc innym pasażerom, by w miarę możliwości korzystali z opcji Fast Track, dzięki której choć częściowo ominą niedogodności. W terminalu ludzie mieli być wówczas stłoczeni „jak sardynki w puszce” a obsługa nie miała pojęcia co robić ze stale rosnącą kolejką.

Dużym problemem jest także wysoka temperatura w poczekalni oraz brak rozwiniętej strefy gastronomicznej. Na lotnisku dostępna jest ograniczona liczba pracowników. „Jedna pani sprawdzała paszporty – na około ośmiu odlatujących lotach” – przypomina inny pasażer.

Czytaj też:
„Wszyscy uciekali pod ścianę”. Polak relacjonował dramatyczne sceny z lotniska w Barcelonie
Czytaj też:
Poważne utrudnienia na lotniskach Ryanaira. Na liście polskie miasto

Opracowała:
Źródło: Facebook / fly4free.pl/exyuaviation.com/reddit.com/tripadvisor.com