Susza i bardzo wysokie temperatury sprawiły, że w beskidzkich wsiach pojawiły się problemy z dostępem do wody. W niektórych miejscowościach występują już przerwy w dostawach, a gminy proszą mieszkańców, by z większą rozwagą gospodarowali kurczącymi się zasobami. Problem dotyczy zarówno województwa śląskiego, jak i małopolskiej części gór. Samorządy apelują m.in. o rezygnację z napełniania przydomowych basenów.
Beskidy bez wody. Jak poważna jest sytuacja?
W kilku górskich miejscowościach Beskidów zaczyna brakować wody – donosi TVN 24. Najtrudniejsza sytuacja panuje tam, gdzie mieszkańcy korzystają z lokalnych wodociągów zasilanych przez niewielkie ujęcia. W Mutnem w gminie Jeleśnia Zakład Gospodarki Komunalnej poinformował o przerwie w dostawie wody. Jak wyjaśniono, decyzja była spowodowana długotrwałym brakiem opadów, nadchodzącą falą upałów oraz znacznym wzrostem zużycia wody. Mieszkańcom udostępniono punkt poboru przy miejscowym żłobku.
Problemy dotyczą również innych gmin Beskidów. W Gilowicach pod koniec lipca doszło do znacznego obniżenia poziomu wody w zbiorniku zasilającym sieć wodociągową, dlatego konieczne było przełączenie zasilania na żywieckie wodociągi. Apele o oszczędzanie wody pojawiły się także między innymi w Rajczy, Czernichowie, Milówce, Wiśle oraz w Mucharzu po małopolskiej stronie Beskidów. Na sytuację reagują również Wody Polskie. Zarządzający zbiornikiem Wisła-Czarne w powiecie cieszyńskim ograniczają odpływ wody, aby zachować jak największe rezerwy dla mieszkańców, jednocześnie nie zagrażając środowisku poniżej zapory.
Lato bez basenu. Gminy apelują do mieszkańców
Na stronie gminy Istebna już pod koniec poprzedniego miesiąca pojawił się ważny komunikat dotyczący basenów. Urząd poprosił mieszkańców o ograniczenie korzystania z wody do celów innych niż niezbędne. W szczególności ma dotyczyć to: „napełniania basenów i oczek wodnych, podlewania ogródków, trawników i upraw, mycia samochodów oraz zraszania podjazdów”.
Czytaj też:
Katastrofa hydrologiczna w stolicy. Wisła bije smutny rekord Czytaj też:
Ten polski zalew wysycha. Przedsiębiorcy załamani. „Widzą bagno”
