Aresztem i groźbą więzienia skończyła się podróż turystki z Rosji, która próbowała wylecieć z Ekwadoru z 32 legwanami. Duże jaszczurki z rodziny legwanowatych siedziały stłamszone w walizce bez wody i siły. Służby w porę uratowały stworzenia i udaremniły kobiecie dalszą podróż.
Turystka przyłapana z legwanami
Do zdarzenia doszło 29 sierpnia w Międzynarodowym Porcie Lotniczy Mariscal Sucre w Quito, skąd kobieta planowała udać się na Islandię. W swoim bagażu starannie ukryła legwany bardzo rzadkiego gatunku – w walizce znajdowały się w ośmiu plastikowych pudełkach. Okazało się, że to gady występujące wyłącznie na słynnych Wyspach Galapagos w Ekwadorze i są objęte ścisłą ochroną.
Władzom kraju udało się ustalić, że Rosjanka nie przebywała wcześniej na Galapagos, co tylko zwiększyło ich niepokój. Konieczne okazało się ustalenie m.in., jak weszła w posiadanie zwierząt. Kobieta została zatrzymana, a sprawą zajmują się także specjaliści z Parku Narodowego Galapagos.
Zgodnie z miejscowym prawem turystka popełniła przestępstwo przeciwko dzikiej przyrodzie, za co grozi jej od roku do trzech lat pozbawienia wolności. Sprawa zostanie rozstrzygnięta 18 września.
Gady walczą o życie
Znaleziona w walizce zwierzęta zostały przewiezione do weterynarza i objęte ścisłą opieką w ośrodku ochrony przyrody w Pichincha. Ich stan zdrowia został określony jako bardzo zły, więc powrót do sił może im zająć sporo czasu.
Władze prowadzą śledztwo w sprawie podejrzenia handlu dzikimi zwierzętami i oczekują na decyzję prokuratury, by legwany mogły powrócić na Wyspy Galapagos.
Legwany morskie z Galapagos to rodzime zwierzęta na cenionym archipelagu Ekwadoru, wpisanym na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Miejsce słynie z unikalnej flory i fauny oraz położone jest około tysiąc kilometrów od wybrzeży Pacyfiku.
To kolejna sytuacja na lotnisku, gdy ktoś z turystów próbował przewieźć ze sobą coś zupełnie nielegalnie. Czasem turyści wpadają w kłopoty zupełnie nieświadome miejscowego prawa, innym razem celowo próbują obejść restrykcyjne zasady. Zwykle okazuje się, że nie jest to opłacalne.
Czytaj też:
Wysokie kary dla turystów. Posiadanie tego owocu w bagażu jest zabronione Czytaj też:
Pies w służbie celnej wyczuł coś w bagażu. Turysta okrutnie się na nim zemścił
