Na wszystkich lotniskach w Stanach Zjednoczonych obowiązują już nowe zasady dotyczące pracy funkcjonariuszy Administracji Bezpieczeństwa Transportu. Osoby odpowiedzialne za sprawdzanie dokumentów tożsamości przy punktach kontroli mają od teraz wykonywać swoje obowiązki na stojąco. TSA rozpoczęła nawet usuwanie krzeseł ze stanowisk, tłumacząc, że zmiana ma zwiększyć gotowość pracowników, ich czujność oraz poprawić sposób obsługi podróżnych. Nietypowa decyzja szybko wywołała krytykę ze strony związków zawodowych.
Konflikt o krzesła na amerykańskich lotniskach
Amerykańska Federacja Pracowników Rządowych protestuje w obliczu zmian w przepisach kontroli paszportowej. Jak pisze Reuters, pracownicy TSA nie mogą korzystać już z krzeseł i swoje obowiązki mają wykonywać wyłącznie na stojąco. Zdaniem związku krzesła pozwalały odciążyć przemęczonych funkcjonariuszy, a decyzja ich usunięcia ze stanowisk oznacza realne pogorszenie warunków pracy. „To lekceważenie praw i bezpieczeństwa pracowników” – wynika z oficjalnego komunikatu.
Innego zdania jest organizacja TSA, która uważa, że zatrudnieni na tych pozycjach powinni spełniać określone wymagania sprawnościowe. Brak możliwości siedzenia ma sprawić, że będą oni gotowi do natychmiastowego działania. „Odpowiadają za bezpieczeństwo pasażerów oraz ochronę transportu lotniczego” – czytamy.
To niejedyny problem amerykańskich pracowników
Konflikt o krzesła to tylko wierzchołek góry lodowej. Administracja Donalda Trumpa proponowała wcześniej znaczące ograniczenie zatrudnienia i budżetu agencji, a także większe wykorzystanie prywatnych firm ochroniarskich na mniejszych lotniskach. „To skutkowałoby redukcją zatrudnienia w TSA o ponad 4500 etatów” – tłumaczy Reuters. W ubiegłym roku z powodu zamknięcia rządu pracownicy TSA przez kilka tygodni wykonywali obowiązki bez należnego wynagrodzenia.
Czytaj też:
Nowe zasady bagażu nie dla wszystkich. Pasażerowie będą zaskoczeni Czytaj też:
Już tylko jedna linia na świecie jest większa niż Ryanair. Tyle wydamy na bilety za rok
