Zginęli przez trend w mediach społecznościowych. Przerażające nagranie obiegło sieć

Zginęli przez trend w mediach społecznościowych. Przerażające nagranie obiegło sieć

Dodano: 
Ludzie uciekający przed wodą
Ludzie uciekający przed wodą Źródło: YouTube / South China Morning Post
Media społecznościowe mają ogromną moc. Dzięki jednemu nagraniu miejsce, o którym nikt nie wiedział, może stać się największą atrakcją sezonu. Niestety czasami miejsce odpoczynku może okazać się śmiertelnie niebezpieczne.

W Chinach od początku pandemii koronawirusa rośnie trend na „dzikie wycieczki”. W ich ramach Chińczycy, zamiast udawać się w dalekie podróże, w obawie przed obostrzeniami związanymi z COVID-19, odwiedzają miejsca w swojej okolicy. Ogromną popularnością cieszą się lokalizacje z dala od zasięgu sieci komórkowych. Jedna z bardzo popularnych lokalizacji okazała się śmiertelną pułapką.

Chiny walczą z niepokojącym trendem. Przez niego zginęło już siedem osób

Dolina w Mengzhou, na południowym zachodzie kraju w prowincji Syczuan w chińskich mediach społecznościowych promowana jest jako „nowa lokalizacja godna Instagrama” i „niszowa miejscowość wypoczynkowa”. Turyści, którzy przybywają w to miejsce, mają cieszyć się kontaktem z naturą, a także wolnością od sieci.

Niestety podróżni ignorują liczne tablice i ogrodzenia, które ustawiono w pobliżu. „Na miejscu zostały postawione znaki ostrzegawcze i ogrodzenia z ogniw łańcuchowych. Pojawili się tam nawet pracownicy ochrony, aby ostrzec odwiedzających, ale te środki okazały się w większości nieskuteczne” – przekazał państwowy wydawca Global Times.

Działania władz nie pomogły. 13 sierpnia w Dolinie Syczuańskiej, zwanej również Longcaogou, doszło do tragedii. Kiedy część turystów kąpała się w górskim strumieniu, poziom wody nagle zaczął wzrastać. Ludzie zaczęli szybko zbierać swój dobytek i uciekać na brzeg. Niestety nie każdemu się to udało. W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania, na których widać jak fala wody porywa sprzęt kempingowy, a także ludzi.

Jak podaje „The Guardian”, w rwącym strumieniu zginęło siedem osób, a osiem zostało rannych. Region, w którym odpoczywali turyści, jest kanałem odprowadzania wody, dlatego często dochodzi tam do powodzi i zalań, a także lawin błotnych. O tym nie wiedzieli jednak influencerzy, którzy wypromowali dolinę w mediach społecznościowych.

Chiny apelują o rozsądek po kolejnej tragedii

Niestety śmierć turystów w prowincji Syczuan nie jest pierwszym tego typu wypadkiem w Chinach. W 2020 roku z powodu nagłej powodzi w wąwozie Duobi w Enshi w prowincji Hubei zginęło 13 osób.

W związku ze śmiercią siedmiu osób w Chinach znów głośno mówi się o zwiększeniu kontroli nad „dziką turystyką”, a także o promowaniu niebezpiecznych miejsc w Internecie i mediach społecznościowych. Efektem apeli było usunięcie niemalże wszystkich postów dotyczących Longcaogou z portali społecznościowych Douyin i Little Red Book (chińskie odpowiedniki Tik Toka i Instagrama).

Czytaj też:
Jedyna taka atrakcja w Polsce. Tu poczujesz się jak na dnie morza

Opracowała:
Źródło: The Guardian
 0

Czytaj także