Szokujące nagranie z łódzkiego zoo. Opiekunowie nie mieli innego wyjścia

Szokujące nagranie z łódzkiego zoo. Opiekunowie nie mieli innego wyjścia

Dodano: 
Słoń indyjski w łódzkim orientarium
Słoń indyjski w łódzkim orientarium Źródło: WPROST.pl / Klaudia Zawistowska
Słonie to jedne z najpiękniejszych, ale zarazem najbardziej niebezpiecznych zwierząt. Ich temperament bywa nieposkromiony, o czym regularnie przekonywali się pracownicy łódzkiego zoo.

Orientarium będące częścią łódzkiego zoo od momentu otwarcia cieszy się ogromną popularnością. Największą atrakcja tego miejsca są słonie, a dokładnie moment ich karmienia w wodzie. Niestety w małym stadzie czasami dochodzi do starć, z którymi musieli poradzić sobie opiekunowie zwierząt.

Niesforny słoń problemem łódzkiego zoo

Stado zamieszkujące orientarium składa się z kilku osobników. Jak się okazuje, największym rozrabiaką jest najmniejszy z nich. „Taru, kawaler najmłodszy i najmniejszy w naszym stadzie, jest też najbardziej temperamentnym chłopakiem, o wybujałym ego, znacznie przewyższającym jego fizyczne rozmiary” – wyjaśnili pracownicy łódzkiego zoo.

Młody słoń jest na tyle energiczny, że zdarza mu się atakować pozostałych członków stada. Ślady uderzeń ciosami widoczne są m.in. na zadzie starszego Kyana. W związku z zagrożeniem, jakie stanowi temperamentny maluch, opiekunowie słoni podjęli decyzję o przycięciu jego ciosów, aby samiec nie wyrządził krzywdy sobie i innym.

Ponieważ słoniowe ciosy, to tak naprawdę wydłużone zęby, zabieg trzeba było dokładnie zaplanować i przeprowadzić, aby nie wystraszyć zwierzęcia i nie sprawić mu bólu. Jak piszą przedstawiciele ogrodu, opiekunowie najpierw nauczyli Taru przyjmowania odpowiedniej postawy, która ułatwiała dostęp do ciosów. Dopiero później do akcji wkroczyły piły.

Łódzkie zoo pokazało nagranie z przycięcia ciosów

Po długiej nauce słoń znosił nie tylko obecność obcych osób w pobliżu wybiegu, ale również dotykanie ciosów oraz ustawianie kliszy rentgenowskiej w ich pobliżu. Ta ostatnia czynność była bardzo ważna, ponieważ przed przycięciem konieczne było zrobienie zdjęcia i ustalenie, w której części zaczyna się unerwiona miazga.

„Wykonaliśmy zdjęcie RTG od razu oceniając jego wynik i z tą wiedzą zdecydowaliśmy, o ile cm możemy skrócić ciosy, zmniejszając w ten sposób ryzyko ich złamania, lub zranienia innego słonia w czasie przepychanek” – podkreślił ogród.

Cały zabieg został uwieczniony na nagraniu, a krótki filmik opublikowano w mediach społecznościowych. Jak piszą przedstawiciele zoo, zabieg w przyszłości prawdopodobnie będzie powtarzany. „Najpewniej ciosy będą odrastać szybciej, niż tępić się będzie buńczuczna natura Taru, tym samym niewykluczone, że zabieg będziemy zmuszeni powtarzać cyklicznie” – dodano.

Czytaj też:
Co szkielet z twarzą Putina robi w łódzkim Orientarium? Internauci oburzeni akcją
Czytaj też:
Małe kotomisie urodziły się w Polsce. Wielki sukces łódzkiego Orientarium

Opracowała:
Źródło: Facebook / ZOO Łódź
 0

Czytaj także