Najpiękniejsza wioska na Słowacji przeżywa krzysys. Położony w Karpatach Vlkolínec, znany z tradycyjnych drewnianych domów odnotował ogromny napływ odwiedzających po uzyskaniu wpisu na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Choć od tego momentu minęło już ponad 30 lat, mieszkańcy zaczynają dostrzegać poważne problemy spowodowane nadmiernym ruchem turystycznym. „UNESCO zmieniło nas w turystyczne zoo. Ten rzekomy zaszczyt stał się nie tylko ciężarem, ale wręcz koszmarem na jawie” – przekazała jedna z osób w rozmowie z brytyjskim dziennikarzem.
UNESCO stało się problemem
Dla wielu miejsc wpis na listę UNESCO jest nie tylko spełnieniem ambicji i prestiżem, ale także realną pomocą w dalszej ochronie dziedzictwa kulturalnego i przyrodniczego. Niestety, przypadek mieszkańców wsi Vlkolínec na Słowacji jest zgoła inny. Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Oświaty, Nauki i Kultury objęła to miejsce opieką w 1993 roku. Jako powód wpisu wskazuje się najlepiej zachowany i najbardziej złożony zespół urbanistyczny regionu o oryginalnej architekturze ludowej, na który składają się drewniane domy i zabudowania gospodarcze, drewniana dzwonnica oraz malowidła ścienne kościoła i szkoły.
Mieszkańcy wsi Vlkolínec chcą zmian
Dziś, jak pisze The Independent, we wsi na stałe pozostały tylko cztery rodziny, czyli mniej niż 20 mieszkańców. Osoby, które wciąż tu żyją, twierdzą, że tłumy turystów często przechadzają się po ich prywatnych ogrodach i robią zdjęcia przez okna ich domów. „Gdyby nas usunęli z listy UNESCO, żylibyśmy lepiej. Z powodu surowych przepisów nie możemy hodować zwierząt domowych i uprawiać ziemi, jak kiedyś” – przyznał jeden z mieszkańców.
Ze wzlędu na objęcie ochroną UNESCO niemożliwa jest także budowa nowych obiektów. Tymczasem niewielką wioskę każdego roku odwiedza nawet 100 tysięcy osób.
Czytaj też:
Europejska stolica walczy z turystami. Chce wprowadzić dziesięcioletni zakazCzytaj też:
5 bajkowych kierunków na zimę. Jednego możesz nie kojarzyć z nartami
