Polacy hejtują rodaków, którzy przebywają na Bliskim Wschodzie. „Wyjechaliśmy za pracą”

Polacy hejtują rodaków, którzy przebywają na Bliskim Wschodzie. „Wyjechaliśmy za pracą”

Dodano: 
ZEA, Iran – zdjęcia ilustracyjne
ZEA, Iran – zdjęcia ilustracyjne Źródło: Shutterstock / ElenVD, PAP/EPA/Abedin Taherkenareh
Razem z mężem wyjechała do Zjednoczonych Emiratów Arabskich – do Dubaju. Polka przyznała, że wojna w rejonie Zatoki Perskiej zrujnowała życie jej rodzinie. Jakby cierpienia było mało, rodaczka doświadcza jeszcze hejtu od internautów.

Gdy wybuchł konflikt zbrojny, który rozpoczęły Stany Zjednoczone i Izrael poprzez atak na Iran, polski rząd – na czele z ministerstwem spraw zagranicznych – apelował o opuszczenie Bliskiego Wschodu przez obywateli Rzeczypospolitej Polskiej.

Nasz kraj pomógł do tej pory wielu rodakom, w tym m.in. licznym turystom, ostrzegając jednocześnie mieszkańców nadwiślańskiej krainy, aby nawet przez myśl nie przeszło im odwiedzać w najbliższym czasie regionu Zatoki Perskiej. I co? Wszystko na nic, bo znaleźli się śmiałkowie, którzy postanowili wybrać się w podróż m.in. do ZEA. Głos w sprawie zabierał ws. niedawno Radosław Sikorski. „Wedle danych Straży Granicznej od 1 marca – czyli po rozpoczęciu wojny na Bliskim Wschodzie – w region udało się: 97 osób do Kataru, 271 do Omanu, 368 do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, w tym 37 dzieci poniżej 15 lat. Mam nadzieję, że nie będą domagać się ewakuacji na koszt podatnika” – pisał na platformie X i nie ukrywał swojego oburzenia.

Są jednak osoby, które dawno temu wyjechały z Polski, by zacząć nowe życie m.in. w Dubaju. Wśród nich jest rozmówczyni rozgłośni RMF FM. Jak przyznała, wcześniej pracowała w Warszawie, ale w pewnym momencie jej mąż otrzymał dobrą propozycję pracy w raju turystycznym i największym mieście w ZEA.

Bliski Wschód. Żyło im się dobrze, nagle wybuchła wojna

– Przemyśleliśmy to i skorzystaliśmy z tej oferty. Przez lata mieszkaliśmy spokojnie – aż do teraz – powiedziała rozmówczyni RMF ze smutkiem. Jak dodała, w momencie wybuchu wojny „runął jej cały świat”.

Kobieta mieszka w ZEA od lat. Mimo to, jak wskazuje radio, zarówno ona, jak i inne osoby w podobnym położeniu, są dziś „obiektami krytyki, żartów czy hejtu”. Internauci wprost zarzucają im rzekomą bezmyślność. Czy słusznie? – Wyjechaliśmy do Dubaju tak, jak inni emigrują do innych miast na świecie – tłumaczyła rodaczka.

Nie tak łatwo zostawić wszystko w ZEA i po latach tak po prostu wrócić na terytorium ojczyzny. O wiele łatwiej zrobić to osobom, które nie mają m.in. żadnego dobytku w ZEA.

Czytaj też:
Tak influencerzy sprzedają Polakom Dubaj. Na jaw wyszły szokujące fakty
Czytaj też:
Gigant nad polskim morzem zwiastuje zamieszanie? Niemcy już się boją

Źródło: RMF24