Mowa o zapowiadanym otwarciu Hotelu Gołębiewskiego w Pobierowie (największego obiektu tego typu w Polsce), które ma nastąpić już w pierwszej połowie 2026 roku. To obiekt piękny, duży i znajdujący się tuż przy plaży. Co więcej, znajdziemy go w wiosce położonej blisko granicy z Niemcami, do której turyści z tego kraju bardzo lubią przyjeżdżać. Wiele wskazuje na to, że wkrótce może być ich więcej i prawdopodobnie ucierpi na tym kurort Meklemburgia-Pomorze Przednie.
Nowy hotel nad morzem wywoła zamieszanie
Niemiecka branża hotelarska od dawna szykuje się na spore zmiany, jakie wywoła otwarcie nowoczesnego hotelu w Pobierowie. Dla Niemców będzie tam taniej, niż w ich własnym kraju, w obiektach o podobnych standardzie. Może się okazać, że zamiast wybierać Ahlbeck, pojadą 60 km dalej do polskiej wioski.
Wspominał o tym m.in. szef regionalnego Hotel und Gaststättenverband w MV, Lars Schwarz. W lokalnym mediach mówił m.in. o nadchodzącej zmianie warunków konkurencji i rynku pracy, który może wpłynąć na niemieckie biznesy.
W nowym hotelu Gołębiowskim ma czekać ponad 1,2 tys. pokoi na 13 kondygnacjach, a wszystko to nawet dla do 3000 gości jednocześnie. Turyści znajdą tam m.in. aquapark, strefę wellness, kino i kort tenisowy.
Niemcy wybiorą hotel w Pobierowie?
Nowy obiekt nad morzem bywa zapowiadany dziś jako „mały Dubaj”, mimo że z tą nazwą kojarzy się najczęściej Jarosławiec, ze względu na wyjątkową plażę. Hotel w Pobierowie przyjmuje takie określenie m.in. ze względu na nowoczesny charakter i ekskluzywny klimat.
Aktualnie w Niemczech można znaleźć takie prestiżowe alternatywy jak: Morada Resort Kühlungsborn czy Hotel Neptun w Warnemünde, jednak są mniejsze i żaden z nich nie oferuje aż tak wiele jak polska nowość. Sieć Gołębiewski cieszy się już dużym szacunkiem na polskim rynku, a obiekty tej sieci dostępne są, chociażby w Mikołajkach czy Wiśle.
Mimo nadchodzącej konkurencji Lars Schwarz, szef Niemieckiego Stowarzyszenia Hotelarzy i Restauratorów (DEHOGA) w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, pozostaje optymistą. Jak czytamy w euronews.com: „jest przekonany, że Meklemburgia-Pomorze Przednie będzie w stanie ustanowić kolejny rekord w 2026 roku”. Określa też swoje żądania wobec niemieckich władz stanowych, sugerując, że konieczne są odpowiednie inwestycje związane z turystyką.
Na to, że polski hotel sporo namiesza na rynku, wskazywał też Rolf Seelige-Steinhoff, partner zarządzający SEETELHOTELS po niemieckiej stronie wyspy Uznam. „Konkurencja jest częścią turystyki i może również stanowić pozytywny impuls dla całego regionu” – komentował. Podkreślał, że jego celem nie będzie konkurowanie z wielkością, a jakością i doświadczeniem.
Czytaj też:
Budują hotel tuż przy polskiej plaży. Nowe zdjęcia rozjuszyły internautówCzytaj też:
Niemieckie hotele w kryzysie. Polska konkurencja to problem
