Wyczekiwany park rozrywki nie zostanie otwarty? Budowa trwała 14 lat

Wyczekiwany park rozrywki nie zostanie otwarty? Budowa trwała 14 lat

Dodano: 
Park rozrywki
Park rozrywki Źródło: Shutterstock
Parki rozrywki mają wielkich fanów. Regularnie budowane są nowe, jednak czasem przed otwarciem dochodzi do poważnych komplikacji.

Problem pojawił się w Holandii. W jednym z najpopularniejszych miast zbudowano wyjątkowy park z diabelskim młynem, kolejkami górskimi, punktami gastronomicznymi i innymi atrakcjami. Wszystkie choć nowoczesne, stoją puste i nieużywane. Istnieje ryzyko, że goście nigdy nie zostaną tam wpuszczeni.

Problemy parku rozrywki w Holandii

Sprawa dotyczy inwestycji „Rivoli” w Rotterdamie. To tam stoi park o powierzchni 25 tys. km2, który wygląda niczym gotowy do otwarcia. Problemy pojawiały się już na początku, jednak stopniowo były eliminowane, teraz główną kompilacją okazuje się umowa na dzierżawienie miejskiego terenu, która ważna jest tylko do 2030 roku, bez szans na przedłużenie. Z nieoficjalnych danym wynika, że władze miasta mają lepsze pomysły – zamiast parku mogłaby się pojawić zabudowa mieszkaniowa.

Gotowy, ale nieczynny park rozrywki w Rotterdamie tworzony jest od 14 lat. Powstał na terenie dawnej spalarni odpadów, więc przygotowanie tej przestrzeni wymagało sporo pieniędzy i czasu. Na pewnym etapie przedsiębiorca nie mógł otrzymać m.in. wielu pozwoleń na działanie części atrakcji, a przysłowiowym gwoździem do trumny okazała się pandemia, gdy wiele biznesów upadało. W pewnym momencie doszło tam nawet do pożaru. Dziś wznowienie działalności wymaga zainwestowania kolejnych milionów, ale nie wiadomo, czy będzie to opłacalne.

facebook

Co z parkiem „Rivoli”?

Ostateczny los parku w Rotterdamie ma zostać rozstrzygnięty już w kwietniu 2026 roku. W połowie miesiąca odbędzie się przymusowa licytacja majątku firmy. Wiele wskazuje na to, że gotowy i nowoczesny park rozrywki nigdy nie doczeka się gości. Atrakcje mogą zostać zdemontowane lub odsprzedane innym obiektom tego typu.

Twórca „Rivoli”, czyli Hennie van der Most, uważa to za osobistą porażkę. Obecnie w swoich działających parkach zatrudnia około 2,5 tys. osób i do końca pokładał nadzieję w obiekcie w Rotterdamie. W projekt zainwestował już ok. 50 mln i miał być dziełem jego życia.

Warto pamiętać, że z problemami spotykają się różne parki rozrywki, nawet te działające. Przykładem jest, chociażby polski Hossoland, który długo przekładał oficjalne otwarcie z powodów technicznych. Następnie krótko po otwarciu na jakiś czas wstrzymał działalność. Aktualnie wszystko zapowiada się dobrze, a firma zapowiada nowy sezon.

Czytaj też:
Kultowy park rozrywki otwiera sezon. Przygotował nową atrakcję
Czytaj też:
Uwielbiany park rozrywki kusi promocją. Jeden bilet będzie za darmo

Opracowała:
Źródło: Bild.de/geekweek.interia.pl