Jezioro Bled stało się miejscem kultowym. Ikoniczny widok na położoną pośrodku wody wysepkę z kościołem stał się niemal symbolem podróży do Słowenii. Dlaczego to miejsce powinien zobaczyć każdy polski turysta? Po pierwsze, jest relatywnie blisko – dostaniemy się tu samochodem szybciej niż do Chorwacji, a są przecież jeszcze międzynarodowe połączenia pociągami Intercity do Lublany i Kopru. Po drugie – charakterystyczny klimat miasteczka zostaje w pamięci na długo. Choć to miejsce niewątpliwie turystyczne, można tu naprawdę odpocząć. Pierwsze skrzypce gra jednak natura.
Turyści pokochali słoweńskie jezioro
Jezioro Bled to niewielkie jezioro polodowcowe położone w Alpach Julijskich, które stało się jednym z najważniejszych ośrodków turystycznych Słowenii. Jego wyjątkowy charakter tworzy położona pośrodku wyspa z kościołem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Istotnym zabytkiem regionu jest również zamek w Bledzie, który od ponad tysiąca lat wznosi się na pobliskim urwisku, górując nad powierzchnią jeziora. Latem Bled należy do najprzyjemniejszych kąpielisk w Alpach, przyciągając spragnionych relaksu nad wodą. Dla osób, które od plażowania wolą ruch, dostępne są kajaki oraz rozbudowana sieć tras rowerowych w okolicy.
Klimat spokojnego kurortu w Bledzie
W sezonie campingi przy plaży i miasteczko tętnią życiem. Jeśli marzy nam się jednak klimat dawnego uzdrowiska i romantyczne spacery niemal pustą promenadą, warto przyjechać tu jesienią lub wczesną wiosną.
Miejscowość stanowi również świetną bazę wypadową do Triglavskiego Parku Narodowego, co czyni ją atrakcyjnym miejscem dla miłośników górskich wędrówek. Po dniu spędzonym na szlaku można jeszcze spróbować lokalnej kremówki bledzkiej, będącej jednym z najbardziej znanych przysmaków regionu.
Czytaj też:
„Mały Balaton” niedaleko Polski. Tylko dwie godziny od granicy Czytaj też:
Zmiany na słynnym kąpielisku Europy. Turyści będą zachwyceni
