Turyści przyjeżdżający do Krakowa dostali nowe rozwiązanie, które ma ułatwić im poruszanie się po mieście i zwiedzanie bez ciągłego kupowania osobnych biletów do kolejnych atrakcji. Od 6 października na obszarze stolicy Małopolski działa już My Kraków Tourist Card, dostępna w wariantach na 24, 48 i 72 godziny. Najkrótsza wersja kosztuje około 170 zł, natomiast za trzydniową trzeba zapłacić aż 295 zł.
Kraków ma swoją „kartę turysty”
W najważniejszych miastach turystycznych w Europie turyści od lat mogą korzystać ze specjalnych kart oferujących zniżki do popularnych atrakcji. Takie rozwiązanie znane jest m.in. z Kopenhagi i Londynu, a teraz, od 6 października, ma je także Kraków. My Kraków Tourist Card można kupić przez internet przed przyjazdem albo już na miejscu. Oprócz komunikacji miejskiej daje ona dostęp do szeregu rabatów i bezpłatnych wejść do muzeów i instytucji kultury. Dziś, posiadając kartę, za darmo można wejść m.in. na Kopiec Kościuszki czy do Muzeum Narodowego. Zadowoleni będą także ci, którzy lubią dobrze zjeść – z kartą otrzymamy zniżki w wielu restauracjach.
Brak Wawelu i Bazyliki Mariackiej. Turyści powinni wyjść poza centrum
Na razie koszt rozwiązania wydaje się wysoki – najtańsza karta to wydatek rzędu 170 złotych, najdroższa, a więc ważna najdłużej – aż 295 złotych. Do tego My Kraków Tourist Card nie obejmuje wejść ani do Zamku Królewskiego ani do Katedry Wawelskiej i Bazyliki Mariackiej. Problemem pozostaje także dojazd z lotniska, bo karta nie obejmuje pociągu Kolei Małopolskich (posiadacze mogą skorzystać jedynie z bezpłatnego przejazdu autobusem). Jest jednak szansa, że zmieni się to w przyszłości, a wraz z dostępem do oferty KM obok lotniska mogą pojawić się także inne kierunki, jak Wieliczka czy Zakopane. Wtedy karta pozwoli zaoszczędzić znacznie więcej. Warto pamiętać, że rozwiązanie działa dopiero od wczoraj – kolejni partnerzy mogą więc dołączyć w kolejnych dniach i tygodniach.
Pomysłodawcy karty chcą zachęcić turystów do poznawania miejsc położonych dalej od najbardziej zatłoczonego centrum. W ofercie znalazły się więc m.in. obiekty Muzeum Krakowa i Muzeum Narodowego, wspomniany Kopiec Kościuszki, Muzeum Fotografii, Małopolskie Centrum Nauki Cogiteon czy Muzeum Inżynierii i Techniki.
Czytaj też:
Najbardziej niedostępna atrakcja Polski wraca. Tylko 6240 biletów Czytaj też:
Karta miała ułatwić pobyt w Zakopanem. Turyści nie chcą z niej korzystać
