Granadilla – „miasto duchów”, które nie powinno istnieć

Granadilla – „miasto duchów”, które nie powinno istnieć

Dodano: 
Wieża zamku z XV wieku w Grandalii
Wieża zamku z XV wieku w Grandalii Źródło: Pxhere
Niegdyś rolnicza osada, dziś przystań dla studentów i turystów. Granadilla to miasto duchów w północnej Estremadurze w Hiszpanii, na którym piętno odbiły rządy generała Franco.

Maleńkie średniowieczne miasteczko Granadilla na zachodzie Hiszpanii zostało założone w IX wieku. Jego mieszkańcom, w większości rolnikom, wiodło się całkiem nieźle. W połowie XX wieku zdecydowano, że wszyscy muszą opuścić miasto.

Generał Franco zdecydował. Miasto zatonie

W 1955 roku rząd generała Franco ogłosił, że nieopodal Granadilli zostanie zbudowany zbiornik retencyjny Gabriel y Galán, a samo miasteczko staje się strefą powodziową. Pięć lat później wszystkie grunty zostały wywłaszczone, co oznaczało, że mieszkańcy stali się lokatorami we własnych domach. W ten sposób hiszpański rząd zmusił ludzi do opuszczenia osady.

Ostatnie rodziny wyjechały w 1964 roku. Część z nich przeniosła się do Alagón del Río, które zostało zbudowane specjalnie dla mieszkańców Granadilli. Inni rozjechali się po całej Hiszpanii, większość z nich osiadła w większych miastach. Przez kilka następnych lat opuszczona osada była celem szabrowników, którzy z miejscowego kościoła ukradli nawet główny ołtarz.

Historia pokazała, że wbrew planom generała Franco, Granadilla nigdy nie znalazła się pod wodą. Już w 1980 roku miasto wpisano na listę hiszpańskich miejsc historycznych. Wówczas do miasta zaczęli zjeżdżać się studenci. Oprócz klasycznych zajęć, zajmowali się odrestaurowywaniem budynków i sadzeniem ogrodów. Zresztą do tej pory miasto „należy” do nich.

Atrakcje miasta duchów

Granadilla znajduje się w niewielu przewodnikach, jednak te, które pamiętają o „mieście duchów” proponują wycieczkę do tamtejszego zamku z 1473 roku. Z wieży można oglądać Gabriel y Galán, który był przyczyną wyludnienia miasteczka. Spacerując miedzy malowniczymi uliczkami, warto się wybrać także do tamtejszego kościoła. Zbudowany w XVI wieku, jest jedynym budynkiem w mieście, który nie został wywłaszczony ze względu na sprzeciw biskupów.

W jeziorze Gabriel y Galán można się kąpać łowić ryby i uprawiać sporty wodne. A cała okolica jest obszarem, na którym znajdują się chronione gatunki ptaków, zatem jest również wspaniałym punktem obserwacyjnym.

Czytaj też:
To miały być wakacje marzeń. Rodzina została wyproszona z samolotu z powodu orzechów

Źródło: BBC / piggytraveller.com