Tak wygląda „polski delfin”. To jedyny i krytycznie zagrożony wyginięciem waleń w Bałtyku

Tak wygląda „polski delfin”. To jedyny i krytycznie zagrożony wyginięciem waleń w Bałtyku

Dodano: 
Morświn w Bałtyku
Morświn w Bałtyku Źródło: Shutterstock
Zostało ich już mniej niż 500. Masowe wymieranie tego gatunku spowodowane jest przez zanieczyszczony Bałtyk i rybackie sieci.

Ten uroczy ssak jest jedynym waleniem na stałe zamieszkującymi wody Morza Bałtyckiego. Zasiedlił polskie morze przed ośmioma tysiącami lat, dziś jednak jego populacja jest na granicy przetrwania. Choć wygląda jak delfin, nieco różni się od swojego sławniejszego kolegi.

Morświn zwyczajny coraz rzadziej spotykany w Bałtyku

Spotkać morświna w Morzu Bałtyckim to nie lada sztuka. Według szacunków biologów, tych stworzeń na terenie naszej części morza pozostało mniej niż 500. Od kuzynów odróżnia je uzębienie – u morświnów spłaszczone, u delfinów stożkowate i ostro zakończone. W porównaniu do popularnych delfinów butlonosych, morświny nie mają wydłużonego dzioba. Są też zdecydowanie mniejsze i poruszają się wolniej. „Długość ciała dorosłego osobnika w Bałtyku to ok. 180 cm, a jego przeciętna masa nie przekracza 60 kg” – podaje organizacja WWF. Choć potrafią skakać, obce im efektowne sztuczki. Pływają raczej samotnie lub w niewielkich grupach.

instagram

Niebezpieczeństwo związane z zanieczyszczeniem Bałtyku, stale obecnymi sieciami rybackimi oraz uciążliwym hałasem znacznie pogarsza sytuacje morświnów pospolitych po polskiej stronie Bałtyku. Coraz częściej wprowadza się rozwiązania mające chronić te stworzenia przed głośnym działaniem farm wiatrowych. „Kurtyna bąbelkowa” została już wprowadzona w Niemczech, gdzie ma za zadanie chronić wrażliwy gatunek przed głośnymi wynalazkami człowieka. Również dźwięki o wysokiej częstotliwości generowane przez łodzie mogą utrudniać morświnom przemieszczanie się za pomocą echolokacji i powodować przypadkowe wpadanie w zastawione sieci.

„Prawie każde stworzenie w morzu polega na dźwiękach podwodnych. Na lądzie większość zwierząt używa wzroku jako głównego zmysłu, ale w podwodnym świecie jest to słuch” – mówi Carina Juretzek, specjalistka ds. hałasu podwodnego w niemieckim Federalnym Urzędzie Morskim.

Ten gatunek morświna jest jeszcze rzadszy

Morświn pospolity, choć rzadko spotykany w Polsce, zamieszkuje wszystkie kontynenty i poza Europą nie ma statusu zagrożonego. Istnieje jednak inny podgatunek uznawany nie tylko za najrzadziej występującego na świecie walenia, ale ssaka w ogóle. Morświn kalifornijski jest endemitem zamieszkującym wyłącznie północną część Zatoki Kalifornijskiej. Na całym świecie występuje mniej niż 100 osobników, a niektóre dane mówią o liczebności wynoszącej zaledwie kilkanaście sztuk. To olbrzymi spadek w porównaniu do 1999 roku, kiedy na świecie było ich prawie 600.

Czytaj też:
Przekleństwo „wiecznie uśmiechniętego” delfina. Tak cierpią ssaki ku uciesze turystów
Czytaj też:
Polski jacht zaatakowały orki. Łódź zatonęła na Morzu Śródziemnym

Opracowała:
Źródło: wwf.pl/bbc.com/nationalgeographic.com