Baseny na Zakrzówku w Krakowie cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem, a w słoneczne dni mieszkańcy i turyści są w stanie czekać na wejście do nich nawet trzy godziny. W tym tygodniu media informowały o uchwale Rady Miasta Krakowa, która postanowiła przyznać pierwszeństwo w dostępie do atrakcji mieszkańcom miasta.
Komunikat w sprawie uchwały wydał wojewoda małopolski. „9 lipca 2024 r. do oceny nadzorczej Wojewody Małopolskiego została przekazana uchwała Rady Miasta Krakowa z 3 lipca w sprawie zmiany regulaminu Parku Zakrzówek. Uchwała ta wskazuje, że mieszkańcy Krakowa, w szczególności osoby posiadające Kartę Krakowską, będą mogły wejść na teren Parku poza kolejnością” – czytamy.
Wejście na Zakrzówek z pierwszeństwem dla krakowian? Jest interwencja
Uchwałą zajęły się służby prawne Wojewody Małopolskiego i dokonały wstępnej. „Już na tym etapie pojawiły się istotne wątpliwości w zakresie zgodności tejże uchwały z konstytucyjnymi zasadami wolności i równości, w tym – z zasadą równego dostępu do obiektów użyteczności publicznej” – przekazano.
„Dlatego też Wojewoda Małopolski wszczął postępowanie nadzorcze, w ramach którego zwróciliśmy się do Prezydenta Miasta Krakowa oraz Rady Miasta Krakowa o przedstawienie wyjaśnień dotyczących kwestii budzących największe zastrzeżenia. Na zajęcie stanowisk wskazaliśmy termin do 17 lipca. Po zapoznaniu się z tymi stanowiskami będziemy kontynuować ocenę nadzorczą” – czytamy w komunikacie.
Uchwała może być unieważniona
Poinformowano także, że zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym, uchwała lub zarządzenie organu gminy sprzeczne z prawem są nieważne. O nieważności uchwały lub zarządzenia w całości lub w części orzeka organ nadzoru w terminie nie dłuższym niż 30 dni od dnia doręczenia uchwały lub zarządzenia.
Lokalny portal krknews.pl informował, że pomysł został przyjęty różnie przez mieszkańców. Według radnych jest sprawiedliwy, ponieważ efektowna inwestycja została zrealizowana z podatków krakowian. Jedna z mieszkanek zastanawiała się jednak, jak będzie wyglądało wejście na Zakrzówek ze znajomymi z innych miast. Jeśli radni obronią swoje stanowisko, prawdopodobnie przyjezdni będą czekać w osobnej kolejce.
Park i kąpielisko znajdujące się w dawnym kamieniołomie są nazywane „małą Chorwacją” albo „krakowskimi Malediwami” ze względu na turkusową wodę w pięciu pływających basenach oraz malownicze otoczenie klifów.
Co sądzicie o kolejkach na to kąpielisko? Czy podział jest sprawiedliwy?
Czytaj też:
Konkurencja dla „polskich Malediwów”. W te wakacje turyści wybiorą się nad „polski Balaton”Czytaj też:
Pokazali paragony grozy z Zakrzówka. Ceny przekąsek bywają szokujące