Korea Południowa przyciąga coraz więcej zagranicznych turystów spragnionych różnorodnych doświadczeń. Podczas gdy jedni decydują się na pobyt w ośrodkach narciarskich, inni, pozostając wierni turystyce miejskiej, odwiedzają Seul i Pjongczang. Jest jeszcze trzecia grupa, która najbardziej ceni sobie wypoczynek na plaży. Tych w tym roku skusiła przede wszystkim wyspa Czedżu (Jeju). Przyczynił się do tego jeden z hitów Netfliksa.
Turyści pokochali Czedżu po obejrzeniu tego filmu
Gdy w marcu 2025 roku premierę na platformie Netflix miał koreański film „Kiedy życie daje ci mandarynki”, z pewnością niewielu spodziewało się w jak olbrzymim stopniu jego spektakularny sukces wpłynie na branżę turystyczną. Produkcja, której fabuła osadzona jest w wioskach rybackich na wyspie Czedżu, ukazała się w 190 krajach i szybko stała się międzynarodowym hitem.
Jak wynika z danych Korea Culture and Tourism Institute oraz rządu prowincji Czedżu, liczba zagranicznych przyjazdów na wyspę między styczniem a wrześniem osiągnęła 1,74 miliona, co oznacza wzrost o 17,5 procent w porównaniu do ubiegłego roku. „Miesięczne dane pokazują wpływ serialu jeszcze wyraźniej. Krótko po premierze, w kwietniu, Dżedżu odnotowywało wyraźny wzrost liczby zagranicznych turystów” – pisze The Independent.
Netflix ma wpływ na zachowania turystów
Miejsca akcji filmu „Kiedy życie daje ci mandarynki” (m.in. plaża Gimnyeong) szybko stały się nowymi atrakcjami turystycznymi, przede wszystkim dla podróżnych z Japonii i z Tajwanu. To wypełniło lukę po turystach krajowych, którzy na wakacje częściej wybierają zagraniczne kierunki.
To nie pierwszy raz, gdy globalna platforma streamingowa ma wyraźny wpływ na wybory turystów. W przeszłości dzięki innej produkcji Netflixa widzowie zainteresowali wakacjami na greckiej wyspie Paros.
Czytaj też:
Ulubione kierunki Polaków na ferie. Te trzy kraje czeka oblężenieCzytaj też:
Tanie last minute na styczeń 2026. Piękna wyspa, słońce i tylko 839 zł
