Turystyka filmowa jest ciekawym zjawiskiem na całym świecie. Wiele osób wybiera konkretne miejsce na wyjazd tylko dlatego, że kręcono tam sceny cenionego dzieła i gościli tam lubiani aktorzy. Widać to m.in. po tym, jak wzrasta zainteresowanie konkretnymi lokalizacjami po premerach danych produkcji. Hitem stały się np. kierunki z serialu „Biały Lotos” czy atrakcje i zakamarki pokazywane w „Emily w Paryżu”.
Polska też ma wiele miejsc, pokazywanych na ekranach, które warto zobaczyć na żywo. Eksperci z portalu rezerwacyjnego Triverna.pl przygotowali zestawienie tych, w których powstawały sceny znane z głośnych seriali.
Turystyka filmowa w Polsce
Podróż śladami znanych seriali i filmów w Polsce to nie tylko eksplorowanie Warszawy. Często wybierane są zupełnie inne lokalizacje, w tym nawet obszary wiejskie i mniej popularne. Wspomina o tym Krzysztof Dębski, Chief Marketing Officer w Triverna.pl.
„Serial czy film porządkuje podróż wokół konkretnej narracji, miejsca i emocji – daje gotowy kontekst do odkrywania regionu. Polska ma w tym obszarze ogromny potencjał: od wybrzeża i miast portowych, przez górskie i przygraniczne plenery, po zróżnicowany krajobraz Dolnego Śląska”. – komentował
Przypominał też, że wokół wielu takich lokalizacji dostępna jest wysokiej jakości baza hotelowa, która pozwala połączyć zwiedzanie z komfortowym wypoczynkiem.
Od morza po góry. Tutaj kręcono znane seriale
Głośną produkcją w ostatnim czasie był serial „Heweliusz”. Osoby zainspirowane do podróży pod wpływem obejrzenia tej historii, mogą odwiedzić Świnoujście np. port i przestrzenie związane z ostatnim rejsem zatopionego statku. Na ekranie mieliśmy okazję zobaczyć też Szczecin.
Jeśli mowa o Świnoujściu, to zainspiruje on też miłośników produkcji „Klangor”. Tam widzimy m.in. znak Stawa Młyny, w kształcie wiatraka, usytuowany na końcu Falochronu Zachodniego i portowe przestrzenie.
Inną inspiracją będzie serial „Scheda”, gdzie akcja rozgrywa się na Helu uwielbianym przez wielu Polaków. Widzimy tam sceny kręcone poza sezonem w dość szarej i sztormowej odsłonie. Jadąc na półwysep, warto odwiedzić pokazywany na ekranie port i plażę.
Na zupełnie inny koniec Polski zaprowadzi nas serial „Wataha”. Fani miejsc pokazywanych na ekranie powinni zajrzeć w Bieszczady, a dokładniej w okolice Przełęczy Wyżnej i Ustrzyk Górnych, gdzie czekają cerkwie, mosty i bieszczadzkie plenery (m.in. okolice rezerwatu i Soliny).
Z innymi pięknymi miejscami kojarzą się też takie produkcje jak „Szadź” – Opole, „Wielka Woda” i „Breslau” – Wrocław inne rejony Dolnego Śląska, „Znaki” – Góry Sowie czy „Kruk” – Podlasie. Czy zdarzyło wam się wybrać już w podróż pod wpływem inspiracji filmowej?
Czytaj też:
Fani słynnego serialu szturmują paryską dzielnicę. Trudno nawet przejśćCzytaj też:
Rekordowe odwiedziny w polskim mieście. Turyści przyjeżdżają na potęgę
