Wybuch wulkanu widziany z kosmosu. Rzeka lawy płynie przez zaśnieżone tereny

Wybuch wulkanu widziany z kosmosu. Rzeka lawy płynie przez zaśnieżone tereny

Dodano: 
Wulkan na Islandii/zdj. poglądowe
Wulkan na Islandii/zdj. poglądowe Źródło: Shutterstock
8 lutego dość niespodziewanie wybuchł wulkan na Islandii. Okazuje się, że erupcja widoczna była również z kosmosu. Zdjęcia zjawiska wykonał satelita Sentinel-2.

Na początku lutego już po raz trzeci w ciągu zaledwie trzech miesięcy doszło do wybuchu wulkanu na Islandii. Mieszkańcy pobliskiego miasta Grindavik, przy którym otworzyła się jedna z wulkanicznych szczelin, zostali ewakuowani. Na szczęście tym razem erupcja trwała w miarę krótko i nie miała tak przykrych konsekwencji jak poprzednio. Udało się ją jednak zobaczyć z kosmosu. Zdjęcia wykonane przez satelitę robią wrażenie.

Wybuch wulkanu widziany z kosmosu

Zdjęcie satelitarne pokazuje, jak wyglądała ostatnia erupcja na półwyspie Reykjanes na Islandii. Fotografia przedstawia rzekę lawy płynącą przez zaśnieżony rozległy teren wyspy. Przy okazji doskonale obrazuje prawdziwą skalę erupcji.

Fotografia została wykonana przez należącego do Unii Europejskiej satelitę Sentinel-2 należącego do programu Copernicus. Wykonano ją zaledwie 10 godzin po erupcji 8 lutego. Pokazuje ono, jak lawa szybko przedostała się do zamarzniętego krajobrazu, przemieszczając się na odległość do 4,5 km na zachód. Z doniesień lokalnych władz wynika, że zniszczyła ona rury zapewniające ciepłą wodę 20 tysiącom osób.

twitter

Kolejna erupcja na Islandii

8 lutego około godziny 5:30 czasu lokalnego na Islandii otworzyła się szczelina wulkaniczna o długości 3 km, zaledwie 4 km na północ z Grindaviku. W momencie erupcji Islandzkie Biuro Meteorologiczne (IMO) oszacowało, że w komorze wulkanicznej zgromadziło się dziewięć milionów metrów sześciennych magmy. Kiedy ciśnienie w końcu stało się zbyt duże i ziemia pękła, lawa wypłynęła na zewnątrz.

Na imponującym zdjęciu satelitarnym widać rozległy obszar pokryty wciąż świecącymi strumieniami lawy.

Poprzednie erupcje na półwyspie Reykjanes spowodowały, że strumienie lawy powędrowały na południe, niebezpiecznie zbliżając się do Grindaviku i pobliskiej elektrowni. W styczniu lawa z najniebezpieczniejszej erupcji dotarła na obrzeża miasta i zniszczyła co najmniej trzy domy.

Od sierpnia 2022 r. na Islandii doszło do pięciu erupcji, z czego trzy miały miejsce od grudnia.

Czytaj też:
Silne trzęsienia ziemi na Islandii. Największa atrakcja kraju zamknięta
Czytaj też:
Kilka lat temu przez erupcję na Islandii odwołano milion lotów. Teraz znów wydano ostrzeżenia

Opracowała:
Źródło: Daily Mail