Zagraniczni turyści zimą stawiają na Polskę. Wzrost zainteresowania o 50 procent

Zagraniczni turyści zimą stawiają na Polskę. Wzrost zainteresowania o 50 procent

Dodano: 
Turyści zimą w Zakopanem
Turyści zimą w Zakopanem Źródło: Shutterstock
Niskie ceny, nowoczesne obiekty i smaczna kuchnia – to tylko niektóre powody, dla których zagraniczni turyści wybierają wypoczynek w Polsce. Tej zimy szczególnie przekonujące okazały się one dla turystów z Węgier. Ich zainteresowanie naszym krajem wzrosło o 50 proc.

Liczba turystów z Węgier, którzy tej zimy zdecydowali się na wypoczynek w Polsce, wzrosła o niemal 50 proc. względem zeszłego roku – pokazują dane węgierskiej platformy Szallas.hu, należącej do tej samej grupy portali turystycznych, co Nocowanie.pl.

– Język węgierski w czasie naszych ferii najczęściej słyszymy w Zakopanem, gdzie wybrał się co trzeci rezerwujący z Węgier. Sporą popularnością wśród gości cieszy się też Kraków – mówi Agnieszka Rzeszutek, ekspert Nocowanie.pl. Jak dodaje, Węgrzy są gotowi wydać na zimowy wyjazd więcej pieniędzy niż Polacy.

Coraz więcej Węgrów na zimowym urlopie w Polsce

Nie dość, że Węgrów w Polsce zimą jest coraz więcej, zostawiają oni też u nas więcej pieniędzy. Średnia cena za osobę za noc, wyliczona na podstawie dokonanych rezerwacji, wyniosła w ich przypadku 146,79 złotych, czyli o blisko 35 złotych więcej niż w przypadku polskich turystów (średnia 112 złotych).

Więcej od Polaków zostawiają góralom też Czesi, korzystający z platformy hotel.cz – średnia cena osobodoby z ich rezerwacji to 126,70 złotych – oraz słowaccy użytkownicy revngo.com – 124 złote. Naszych najbliższych sąsiadów było jednak w górach mniej niż Węgrów, a ich liczba względem zeszłego roku utrzymała się na tym samym poziomie. Mniej było natomiast Chorwatów, rezerwujących przez revngo.com. Powodem mogą być ceny, bo turyści z tamtego kierunku płacili za noclegi w polskich obiektach średnio 110 złotych za osobę za noc.

Przyjezdni z Europy Środkowo-Wschodniej oprócz Zakopanego i Krakowa odwiedzali też Karpacz czy Trójmiasto.

– Jako że poprzedni sezon letni i dobiegający końca czas ferii zimowych nie zaliczają się do najbardziej udanych dla lokalnej branży turystycznej, hotelarze coraz odważniej spoglądają w kierunku turystów zagranicznych – zauważa Rzeszutek.

Dlaczego Polska?

Goście z Europy najczęściej nie mają specjalnych wymagań i rzadko narzekają. Priorytetem jest dla nich czystość, wygoda i umiarkowana cena. To właśnie znajdują i chwalą w Polsce. – Opinie zbierane przez naszych partnerów od zagranicznych gości absolutnie nie dziwią. Polskie ceny są dla Europejczyków bardzo konkurencyjne, ale to jakość bazy i jej wysoki standard są atutami wypoczynku w Polsce. Dysponujemy znaczącą liczbą stosunkowo młodych obiektów, dzięki czemu baza noclegowa w Polsce jest w lepszym stanie niż w wielu krajach za granicą, a dodatkowo właściciele obiektów zabiegając o gości, także tych zagranicznych, inwestują w remonty, te mniejsze i generalne, rozbudowują się, szukają pomysłów na nowoczesną aranżację przestrzeni – podkreśla ekspert Nocowanie.pl.

Właściciele obiektów coraz wyraźniej dostrzegają potencjał tkwiący w portfelach zagranicznych gości. Jak pokazała ankieta przeprowadzona przez Nocowanie.pl – już co dziesiąty z nich przyznaje, że aktywnie zabiega o turystów spoza Polski, chociażby tłumacząc materiały reklamowe i oferty oraz dbając o zapewnienie obsługi w językach obcych. To dobry kierunek, bo bariera językowa jest jedną nielicznych rzeczy, na którą zdarza się narzekać zagranicznym turystom.

Czytaj też:
Europejski kraj chce dofinansowywać urlopy. Dotyczy to też zagranicznych turystów
Czytaj też:
Zagraniczni turyści w 2024 roku stawiają na polskie miasto. Wzrost zainteresowania o 310 proc.