Myśleliście, że parawaning to najgorsze zjawisko? Oto nadmorski parasoling

Myśleliście, że parawaning to najgorsze zjawisko? Oto nadmorski parasoling

Dodano: 
Parawany kontra parasole
Parawany kontra parasole Źródło: Shutterstock
W polskim kurortach zdecydowanie da się zauważyć liczne parawany. Na plażach nie brakuje ich nie zależnie od tego czy wieje, czy jest wyjątkowo słonecznie. Inne kraje mają swój zamiennik. Też bywa tłoczno.

Parawaning w Polsce, a co w innych krajach? Jeśli jeździcie za granicę z nadzieją, że odpocznienie od materiałowych ogrodzeń, to musicie pamiętać, że możecie natknąć się na alternatywę dla tego zjawiska. Poza naszym krajem w sezonie rządzi m.in. parasoling. Tak jest np. w Egipcie. Nagrania z jedne z plaż mogą szokować.

Parasoling w Egipcie. Gorzej niż z parawanami

O pladze parasolów na egipskich plażach dowiadujemy się m.in. dzięki lokalnym nagraniom umieszczanym na facebookowych profilach. Wiele ciekawych filmików znaleźliśmy na stronie, która – w tłumaczeniu na polski – nazywa się: „Aleksandria, teraz”. Dotyczy to oczywiście jednego z największych miast w Egipcie.

Na filmach widzimy, że na egipskich plażach nie tylko roi się od ludzi, ale także od... parasoli. Są usłane na piasku niemal tak gęsto jak polskie parawany – można mieć wrażenie, że jest nawet gorzej. Trudno mówić tam o jakiejkolwiek prywatności czy dystansie. Wszyscy leżą tak blisko siebie, jak tylko to możliwe.

Innym elementem zwracającym uwagę są liczne i wszędzie walające się plastikowe krzesełka. Przez tak drobne szczegóły zagraniczny raj może zamienić się w prawdziwe piekło. Zamiast spokojnego leżenia przy brzegu i opalaniu się w promieniach słońca możemy otrzymać ścisk i hałas. W tej sytuacji niejeden Polak zamarzyłby o powrocie nad polski Bałtyk.

Parasole w Egipcie. Najgorsze przed nami

Egipt jest jednym z najbardziej popularnych kierunków wakacyjnych wśród Polaków. Oznacza to, że pomimo wszechobecnego tam parasolingu i tak tłumnie będziemy pojawiać się na miejscu. Trzeba liczyć się nie tylko ze sporym obłożeniem na plażach, ale także z rekordowymi temperaturami.

Trzeba przygotować się też na plagę miejscowych. Liczba osób udających się nad wodę najprawdopodobniej osiągnie szczyt w związku z nadchodzącymi dniami wolnymi od czwartku do soboty z okazji rocznicy Rewolucji Wolnych Oficerów z 1952 r. Zagraniczni turyści mają alternatywę – mogą cieszyć się wolną przestrzenią w kurortach, mieszkańcy Egiptu mają do dyspozycji nieliczne pozostałe publiczne plaże z powodu podnoszącego się poziomu mórz i prywatyzacji.

Egipski Instytut Meteorologii ostrzega, że czekają nas najbardziej upalne dni tego lata. Przewiduje się, że w najbliższy poniedziałek w Kairze temperatura przekroczy 42 st. C, a we wtorek w Sharm el-Sheikh ma być 41. W Hurghadzie termometry wskażą 40 st. C, a w czwartek w Ajn Suchna 43 st. C. Podane wartości odnoszą się do temperatury mierzonej w cieniu.

Czytaj też:
We Władysławowie pogoda nie zachwyca. Plażowicze wpadli na zaskakujący pomysł
Czytaj też:
Tani urlop all inclusive w Egipcie. Gorące słońce i plaże za 1341 zł

Źródło: Facebook